Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Osaczają bin Ladena?

Treść

Al-Kaida, organizacja terrorystyczna Osamy bin Ladena, zagroziła "sługusom Ameryki" zamachami podobnymi do tego, jakiego dokonano ostatnio w Madrycie. Jako potencjalne cele wymieniła: Japonię, Włochy, Wielką Brytanię, Arabię Saudyjską, Australię i Pakistan.

Komunikat tej treści, przypisywany Al-Kaidzie, opublikowała we wczorajszym wydaniu ukazująca się w Dubaju gazeta "Al-Kuds al-Arabi". Komunikat zawiera również apel do "brygad" Al-Kaidy na terytorium Hiszpanii o wstrzymanie zamachów na cele cywilne do czasu "przekonania się o zamiarach nowego rządu" tego kraju. W tekście przypomniano obietnicę wycofania wojsk hiszpańskich z Iraku i "nieingerencji w sprawy muzułmanów".
Według nieoficjalnych informacji, specjalny oddział armii USA od marca ściga przywódcę Al-Kaidy Osamę bin Ladena i zwierzchnika talibów mułłę Omara na pograniczu Afganistanu i Pakistanu. Ofensywa opatrzona kryptonimem "Górska Burza" objęła cały górzysty i trudno dostępny rejon wzdłuż granicy z Pakistanem, który wspiera Amerykanów.
Władze tego kraju wznowiły wczoraj akcje zbrojne przeciwko rebeliantom islamskim na granicy z Afganistanem, gdzie przywódcy plemienni mają udzielać schronienia bojownikom Al-Kaidy. Przedtem przez megafony wezwano ludność do opuszczenia tego rejonu, gdzie w ostatni wtorek doszło do najkrwawszych walk w toku obecnej antyterrorystycznej kampanii władz pakistańskich. Zginęło wtedy 16 żołnierzy i 24 rebeliantów.
Działające w Afganistanie niedobitki dawnej armii talibańskiej dokonały przegrupowania. Mianowano też oficjalnie nowego dowódcę "południowego okręgu" armii talibów - poinformował wczoraj kabulski korespondent Agencji France Presse. Informacje te - podkreśla agencja - mogą zapowiadać zmianę sytuacji w Afganistanie, a także konfrontację na szerszą skalę z armią amerykańską. W środę w Kabulu osoba podająca się za rzecznika talibów poinformowała media o nominacji na "dowódcę wojskowego południowego okręgu Afganistanu" niejakiego mułły Dadullaha.
Ofensywa amerykańsko-pakistańska zbiegła się w czasie z rozpoczętą w środę wizytą sekretarza stanu USA Colina Powella w Pakistanie. Zapowiedział on wczoraj w Islamabadzie, że Waszyngton przyzna Pakistanowi formalnie status "głównego sojusznika USA spoza NATO".
BM, PAP
nasz Dziennik 19-03-2004

Autor: DW