Przejdź do treści
Przejdź do stopki

"Orzeł z Wisły" już prowadzi

Treść

Adam Małysz, który podczas piątkowych i niedzielnych zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w fińskim Kuusamo zajął dwukrotnie 2. miejsce, po dwóch konkursach prowadzi w klasyfikacji generalnej PŚ.

Nasz najlepszy skoczek, zdobywca Kryształowej Kuli w ostatnich trzech sezonach, zgromadził łącznie w piątek i niedzielę 160 pkt, wyprzedzając dwóch Finów: Veli-Mattiego Lindstroema - 120 pkt i Mattiego Hautamaeki - 116 pkt.
Fińska aura nie była niestety sprzymierzeńcem zawodników inaugurujących nowy sezon. Spośród dwóch zaplanowanych na rozpoczęcie tegorocznej edycji Pucharu Świata konkursów dokończony został tylko piątkowy. W sobotę sędziowie przerwali zawody w trakcie pierwszej serii, zaś wczoraj odbyła się tylko przeniesiona z poprzedniego dnia pierwsza kolejka skoków, której wyniki uznane zostały za ostateczne.
Adam Małysz wczoraj uzyskał w pierwszej serii wynik 129,5 m i otrzymał notę 133 pkt. Przegrał tylko z Norwegiem Sigurdem Pettersenem, który oddał najdłuższy skok w konkursie - 131 m, co dało mu notę 134,3. Trzecie miejsce, podobnie jak w piątkowych zawodach, przypadło Finowi Lindstroemowi (129,5 m; 130,6 pkt). Piętnasty był w niedzielę jego rodak Matti Hautamaeki, który skoczył 109,5 m (93,6 pkt).
Nie najgorzej spisał się drugi z naszych skoczków, Marcin Bachleda. Oddał skok na odległość 106,5 metra i uzyskał notę 86,2 pkt, plasując się na 19. pozycji. Dzięki temu po dwóch konkursach zajmuje 31. miejsce w klasyfikacji PŚ - ex aequo z Niemcem Michaelem Uhrmannem. Obydwaj mają po 12 pkt.
Słabe występy odnotowali natomiast dwaj pozostali Polacy. Tomisław Tajner zajął w pierwszej serii 60. lokatę, po skoku na odległość 83,5 m. Dało mu to notę 39,8 pkt. Robert Mateja był przedostatni w gronie 73 skoczków z wynikiem 71 m i notą 11,3 pkt. Krótszy o dwa metry skok oddał tylko Białorusin Maksim Anisimow (nota 6,2 pkt).
W niedzielę, podobnie jak dzień wcześniej, zmaganiom skoczków towarzyszył porywisty wiatr. Gdy podmuchy nasiliły się, komisja sędziowska postanowiła odwołać drugą serię, aby nie narażać zdrowia zawodników.
Sobotni konkurs został przerwany z powodu zbyt silnego wiatru po skokach 65 zawodników. Decyzję wymógł wyglądający bardzo groźnie upadek Austriaka Thomasa Morgensterna. Gdy 17-letni zawodnik wyszedł z progu, targnął nim wiatr. Morgenstern przekoziołkował w powietrzu i w chwilę później uderzył plecami o bulę. Aktualny mistrz świata juniorów ze szwedzkiej Solleftei i zwycięzca klasyfikacji generalnej letniego Grand Prix długo się nie podnosił. Błyskawicznie pojawiła się obok niego służba medyczna i po kilku minutach zawodnik był już w drodze do szpitala. Według wstępnej diagnozy, ma wstrząs mózgu, złamany palec i siniaki. Wczoraj w szpitalu w Kuusamo przechodził szczegółowe badania.
Upadek Morgensterna nie był pierwszym tego dnia. Wcześniej, skaczący jako 61., rodak pechowego siedemnastolatka Andreas Kofler nie poradził sobie z wiatrem i spadł na zeskok. Na szczęście nic mu się nie stało i chwilę później o własnych siłach poszedł do budynku zajmowanego przez ekipy.
Zwycięzcą piątkowego, inauguracyjnego konkursu PŚ był Fin Matti Hautamaeki. Drugi był Małysz, 3. zaś inny Fin Veli-Matti Lindstroem. Hautamaeki w pierwszej serii skoczył 139 m (najdalej w konkursie), a w drugiej 133,5 ma. Sędziowie nagrodzili go łączną notą 291,5 pkt. Małysz uzyskał odległości 132 i 134 m i zakończył zawody z dorobkiem 277,3 pkt. Lindstroem skoczył 122 i 135,5 m i otrzymał 261 pkt. Tomisław Tajner zajął 42. miejsce w konkursie - jego wyniki to 91 m i 51,8 pkt.
Kolejne konkursy Pucharu Świata odbędą się w najbliższą sobotę i niedzielę w norweskim Trondheim.
ROM, PAP
Nasz Dziennik 1-12-2003

Autor: DW