Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Orędzie nadziei

Treść

Na rolę Albanii w dialogu międzyreligijnym, a przede wszystkim na orędzie nadziei, jakie pozostawili światu tamtejsi męczennicy okresu dyktatury komunistycznej, zwrócił uwagę Ojciec Święty w czasie audiencji ogólnej w Watykanie. Franciszek podsumował wczoraj swoją niedzielną pielgrzymkę do Albanii.

Ojciec Święty podziękował albańskim władzom, wspólnocie Kościoła, przedstawicielom religii i wyznań za życzliwe przyjęcie i przygotowanie wizyty. Jej motywem było duchowe wsparcie narodu albańskiego, który tak wiele wycierpiał podczas komunistycznych prześladowań. Franciszek podkreślił, że pielgrzymka zrodziła się z pragnienia, by udać się do kraju, który po wielu latach ucisku przez ateistyczny i nieludzki reżim przeżywa doświadczenie pokojowego współistnienia między zamieszkującymi go wyznawcami różnych religii. – Uważałem, że ważne jest dodanie temu krajowi otuchy na tej drodze, aby podążał nią śmiało i pogłębił wszystkie jej aspekty na rzecz dobra wspólnego. Z tego powodu w centrum tej podróży znalazło się spotkanie międzyreligijne, gdzie mogłem z wielką satysfakcją stwierdzić, że pokojowe i owocne współżycie między osobami i wspólnotami należącymi do różnych religii jest nie tylko pożądane, ale również praktycznie możliwe i wykonalne. Oni je praktykują – powiedział Ojciec Święty.

Papież podkreślił moc ducha wielu tamtejszych męczenników, niezłomnych świadków wiary, którzy pozostawili wszystkim przykład swego męstwa i zawierzenia Bogu. – Przemierzając główną aleję Tirany, prowadzącą z lotniska na wielki plac Centralny, mogłem dostrzec portrety czterdziestu kapłanów zamordowanych w okresie dyktatury komunistycznej, wobec których wszczęto procesy beatyfikacyjne. Dołączają oni do setek duchownych chrześcijańskich i muzułmańskich zamordowanych, torturowanych, więzionych i deportowanych jedynie z tego powodu, że wierzyli w Boga – mówił Ojciec Święty. – Były to lata ponure, podczas których wytrzebiono wszelką wolność religijną, nie wolno było wierzyć w Boga, zniszczono tysiące kościołów i meczetów, zamieniono je na magazyny i kina propagujące ideologię marksistowską, palono książki religijne, a rodzicom nie było wolno nadawać swym dzieciom religijnych imion przodków. Pamięć o tych tragicznych wydarzeniach jest istotna dla przyszłości narodu – podkreślił Franciszek.

Na zakończenie audiencji Ojciec Święty wyraził swoją solidarność z krajami Afryki zmagającymi się z epidemią eboli.

Małgorzata Pabis
Nasz Dziennik, 25 września 2014

Autor: mj