Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Opiumowy dżihad

Treść

W ciągu ostatnich trzech lat rosyjskie służby specjalne przechwytują coraz większe ilości heroiny z Afganistanu. Jak poinformował dziennik "Izwiestija", powołując się na wypowiedzi przedstawicieli rosyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych i Federalnej Służby Bezpieczeństwa, tendencja wzrostowa jest bezpośrednio związana z wkroczeniem do tego kraju wojsk amerykańskich pod koniec 2001 r.
Zdaniem gazety, podczas "okupacji przez wojska NATO Afganistanu zasiewy maku opiumowego oraz produkcja narkotyków wzrosły o 1,5-2 razy". "Porównując z okresem obecności w Afganistanie wojsk sowieckich, produkcja narkotyków wzrosła o ponad 20 razy. Zdaniem specjalistów, Amerykanie nie podejmują żadnych aktywnych działań w walce z narkotykami, by nie stracić lojalności wśród dowódców polowych, którzy przeszli na stronę nowych władz" - piszą "Izwiestija".
W grudniu 2004 r. departament ONZ ds. narkotyków i przestępczości opublikował raport, z którego wynika, że tylko w 2004 r. obszar plantacji narkotykowych wzrósł z 80 tys. hektarów do 131 tys. Podobnego tempa wzrostu produkcji narkotykowej kraj ten nie miał nigdy wcześniej. Według obliczeń specjalistów z ONZ w roku ubiegłym afgańscy rolnicy zebrali co najmniej 4200 ton opium, z którego następnie po przetworzeniu wyprodukowano około 420 ton heroiny. Stanowi to mniej więcej 87 proc. światowej produkcji tego narkotyku (w 2003 r. wskaźnik ten był o 11 proc. niższy).
ONZ zaznacza, że 43 proc. upraw narkotykowych znajduje się w dwóch z 33 prowincji Afganistanu - Nangarchar i Chilmend. Interesujące, że w tych prowincjach umiejscowione są duże bazy amerykańskich i brytyjskich wojsk.
Według danych rosyjskiej państwowej kontroli narkotykowej, na terenie Afganistanu działa około 50 laboratoriów, które produkują mniej więcej 30 kg heroiny na dobę. Z Afganistanu narkotyki są wysyłane na Zachód trzema korytarzami przemytniczymi: tzw. trasą północną - przez Azję Środkową i Rosję (24 proc. ogólnego eksportu narkotyków afgańskich), bałkańską - przez Iran, Turcję i Bałkany (40 proc.), oraz pakistańską (36 proc.).
Według "Izwiestii", wzrost produkcji narkotykowej w Afganistanie w ciągu ostatnich trzech lat jest związany z wysoką urodzajnością i brakiem efektywnych środków do walki z mafią narkotykową ze strony międzynarodowych sił kontrolujących ten kraj. Zdaniem gazety, gdyby siły NATO prowadziły zdecydowaną walkę z narkotykami, takich statystyk by nie było. Sytuacja uległaby poprawie, gdyby sprawowano ścisłą kontrolę nad wszystkimi korytarzami transportowymi w Afganistanie oraz poprzez akcje policyjne mające na celu zniszczenie laboratoriów produkcyjnych i pól makowych. Jednak eksperci zauważają, że problem nie jest łatwy do rozwiązania, ponieważ narkobiznes jest jedynym źródłem utrzymania dla większości afgańskich rolników. Poza tym afgańscy przywódcy plemienni za pieniądze z narkotyków utrzymują swoje armie. Dlatego każda próba ingerencji NATO w zaistniałą sytuację może skończyć się dla nich "dżihadem", czego Amerykanie chcą uniknąć za wszelką cenę.
Wiesław Sarosiek

"Nasz Dziennik" 2005-03-15

Autor: ab