Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Odwet Iranu

Treść

Iran grozi Amerykanom, że zostaną zaatakowani, jeśli zdecydują się na eskortowanie statków w Cieśninie Ormuz. Wydaje się, że Waszyngton jest ostrożniejszy w realizacji takiego scenariusza. Rozważa za to zdjęcie sankcji z Rosji, by zwiększyć podaż, a co za tym idzie – ograniczyć wzrost cen surowców.

Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec podwyżek cen ropy i gazu. Katar ostrzega, że wojna na Bliskim Wschodzie może skutkować załamaniem światowej gospodarki. Minister energii tego kraju kreśli scenariusz, który przewiduje wstrzymanie eksportu surowców energetycznych przez kraje Zatoki Perskiej. Amerykanie łagodzą relację z państwami arabskimi zapewnieniami, do kiedy potrwa wojna.

– Spodziewamy się, że potrwa od około czterech do sześciu tygodni i jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia swoich celów – przekazała Karoline Leavitt, rzecznik Białego Domu.

By załagodzić wzrost cen surowców Amerykanie rozważali eskortowanie statków przepływających przez cieśninę Ormuz. Minister energii Chris Wright tłumaczy, że taka eskorta będzie możliwa tylko wtedy, gdy w Waszyngtonie zostanie uznana za rozsądną. Reżim w Iranie wykorzystuje cieśninę Ormuz w reakcji odwetowej. Zagroził, że podpali każdą jednostkę, która będzie chciała przepłynąć tym szlakiem. Teraz irańscy Strażnicy Rewolucji grożą Amerykanom bezpośrednim atakiem, jeśli zdecydują się eskortować statki. Na udrożnieniu tego szlaku zależy Chinom, które w ten sposób importują ogromne ilości ropy.

– Chiny wzywają wszystkie strony do natychmiastowego zaprzestania działań zbrojnych – powiedział Mao Ning – rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Chin.

Pekin podjął negocjacje z Iranem. Brak dostaw odbija się też na Indiach. Uzyskały one zgodę Amerykanów, by zacząć zaopatrywać się w ropę z Rosji.

– Prosiliśmy ich, żeby jesienią przestali kupować rosyjską ropę objętą sankcjami. I tak zrobili. Zamierzali zastąpić ją ropą amerykańską. Ale aby złagodzić tymczasową lukę w dostawach ropy na świecie, pozwoliliśmy im na przyjmowanie rosyjskiej ropy. Możemy znieść sankcje wobec innych rosyjskich paliw – podał Scott Bessent, sekretarz Skarbu USA.

To niepokojąca wiadomość dla Polski. Surowce energetyczne to główne źródło finansowania wojny, z którego korzysta Władimir Putin. Amerykański minister skarbu przekonuje, że na wodach znajdują się setki milionów baryłek ropy objętej sankcjami. Zniesienie sankcji zwiększy podaż. I według Amerykanów ograniczy wzrost cen.

 

TV Trwam News


źródło: radiomaryja.pl, 7 marca 2026

Autor: dj