Odpowiedź na arogancję Rosji
Treść
Gruzja, Ukraina, Azerbejdżan i Mołdawia podpisały wczoraj w Kijowie umowę o przekształceniu zawartego latem ubiegłego roku nieformalnego sojuszu polityczno-gospodarczego GUAM w podmiot prawa międzynarodowego. Według przyjętej deklaracji założycielskiej, głównymi celami nowej międzynarodowej struktury jest rozszerzanie przestrzeni demokracji, rozwój gospodarczy, integracja europejska oraz wzmocnienie stosunków z NATO.
Umowę o powołaniu Organizacji na rzecz Demokracji i Rozwoju - GUAM (oficjalna nazwa powołanej wczoraj struktury) podpisali prezydenci Gruzji - Micheil Saakaszwili, Ukrainy - Wiktor Juszczenko, Azerbejdżanu - Ilham Alijew, i Mołdawii - Vladimir Voronin. Siedzibą sekretariatu organizacji, której przewodnictwo objęła Ukraina, został Kijów. Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko powiedział, że wejście w życie głównych postanowień umowy będzie równoznaczne z liberalizacją na obszarze tych państw transferu towarów, usług, siły roboczej i kapitału. Zapowiedział, że następny etap integracji w ramach GUAM to zacieśnianie współpracy granicznej i celnej.
Wiktor Juszczenko przyznał, że sygnatariusze porozumienia mają do rozwiązania wiele problemów, podkreślił jednak, że prezydenci wszystkich czterech państw mają wolę polityczną, aby je rozwiązać. - W istocie jest to droga ku pełnej integracji i będziemy konsekwentnie iść tą drogą - stwierdził z naciskiem ukraiński prezydent na konferencji prasowej w Kijowie.
Sygnatariusze podpisanej wczoraj umowy zapewnili, że GUAM nie jest alternatywą dla Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP), lecz odpowiedzią na jej nieefektywność. Powołanie nowej struktury politycznej nie stanowi też kroku wymierzonego przeciwko Rosji. - Szkoda mi mojego prezydenckiego czasu na to, by tworzyć projekty skierowane przeciwko komuś (...). Chcemy realizować projekty, które odpowiadają naszym interesom narodowym - powiedział Juszczenko.
Jednak w opinii niektórych ukraińskich obserwatorów, nowa struktura niebawem przekształci się w gospodarczą alternatywę dla zdominowanej przez Rosję WNP. Jest to perspektywa bardzo realna, tym bardziej że w skład GUAM wchodzi Azerbejdżan - poważny eksporter surowców energetycznych, oraz Ukraina i Gruzja - kraje, które mogą pośredniczyć w transporcie ropy i gazu do Europy Zachodniej. Nie do końca jest jeszcze określona rola Mołdawii w tym układzie. Także obecność w trakcie pierwszego dnia szczytu w Kijowie prezydenta Lecha Kaczyńskiego świadczy - zdaniem znawców tematu - o zainteresowaniu Polski tym projektem, zwłaszcza w kontekście budowy alternatywnych wobec Rosji źródeł nośników energii.
Ale przyszłość GUAM zależy także od polityczno-gospodarczych posunięć, które w najbliższym czasie podejmie Rosja. W opinii obserwatorów, Kreml uczyni wszystko, żeby zakłócić rozwój sojuszu Gruzji, Ukrainy, Azerbejdżanu i Mołdawii. Bez wątpienia decyzję o utworzeniu GUAM podjęto także, aby wspólnie przeciwstawić się działaniom Rosji popierającym ruchy separatystyczne w Gruzji, Mołdawii i na Ukrainie. Najbliższy czas pokaże, czy nowa międzynarodowa organizacja potrafi przeciwstawić się rosyjskiej polityce zagranicznej realizowanej według maksymy: dziel i rządź.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
"Nasz Dziennik" 2006-05-24
Autor: ab