Odmienne nastroje stolicy
Treść
Legia Warszawa nie zapewniła sobie jeszcze mistrzostwa Polski, ale po piątkowym zwycięstwie nad Amicą Wronki jest już o krok od wymarzonego trofeum. Na Łazienkowskiej zaczynają zatem powoli szykować wielką fetę, smutek panuje natomiast na innej stołecznej ulicy - Konwiktorskiej. W przyszłym sezonie Polonia grać będzie bowiem w II lidze.
Legia spodziewała się trudnego boju z Amicą i tak też było. Goście, walczący o trzecie miejsce w tabeli, byli równorzędnym rywalem dla lidera, mieli sporo sytuacji, po których mogli zdobyć bramkę, grali jednak nieskutecznie. Dobrze spisywał się także bramkarz gospodarzy Łukasz Fabiański. Swoje okazje miała i Legia, ale tego dnia jej napastnicy kiepsko nastawili celowniki. Wyręczył ich - po raz któryś tej wiosny - Brazylijczyk Edson. Wybitny specjalista od rzutów wolnych kapitalnie przymierzył z dystansu i zaliczył kolejne wspaniałe trafienie. Dzięki niemu Legia utrzymała pięciopunktową przewagę nad Wisłą Kraków i przybliżyła się do mistrzostwa o kolejny krok. Poważny.
Biała Gwiazda długo męczyła się z Górnikiem Zabrze, ale i tak zainkasowała pełną pulę. Obie bramki padły w odstępie czterech minut, wcześniej krakowianie mieli ogromną przewagę i masę sytuacji, z których jednak nic nie wynikało. Dopięli swego dopiero po godzinie gry, przy wybitnej pomocy rywali, którzy popełnili fatalny błąd przy bramce Marka Zieńczuka. Kilka chwil później dobił ich Brazylijczyk Paulista, dla którego był to pierwszy gol w ligowym meczu Wisły.
Sensacja w Łęcznej! Walcząca o europejskie puchary Korona Kielce została rozgromiona przez miejscowego Górnika. Spotkanie było żywe, interesujące, wciąż niepewni ligowego bytu gospodarze postawili wszystko na jedną kartę i ta taktyka się opłaciła. Bohaterami meczu byli strzelec dwóch bramek Jakub Grzegorzewski oraz młody bramkarz Górnika Przemysław Tytoń.
Rozczarowali także zdobywcy Pucharu Polski, piłkarze Wisły Płock - praktycznie bez walki polegli w Grodzisku aż 0:3. W Wodzisławiu nie udało się zdobyć kompletu punktów stołecznej Polonii. To był warunek konieczny do realizacji marzeń o uratowaniu ligowego bytu...
Gorszące sceny działy się podczas spotkania Arki Gdynia z Pogonią Szczecin i po jego zakończeniu. Samo spotkanie było mizernym widowiskiem, ale brutalnością przewyższyło dziesiątki innych. Sędzia Robert Małek pokazał aż trzy czerwone kartki, w tym dwie już po ostatnim gwizdku, gdy zawodnicy obu drużyn skoczyli sobie od gardeł...
Wyniki: Legia Warszawa - Amica Wronki 1:0 (1:0). Edson (36. - wolny); Wisła Kraków - Górnik Zabrze 2:0 (0:0). Zieńczuk (62.), Paulista (65.); Górnik Łęczna - Kolporter Korona Kielce 3:0 (1:0). Grzegorzewski (31., 51.), Oziemczuk (65.); Odra Wodzisław Śląski - Polonia Warszawa 0:0; Arka Gdynia - MKS Pogoń Szczecin 0:0; Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. - Wisła Płock 3:0 (0:0). Ślusarski (64.), Zając (68.), Sikora (85.); GKS BOT Bełchatów - Zagłębie Lubin 3:0 (0:0). Matusiak (52.), Garguła (85.), Dziedzic (90.); Cracovia Kraków - Lech Poznań - 3:2 (1:0). Drumlak (5.), Przytuła (66.), Bojarski (83. - karny), Zakrzewski (57.) - Świerczewski (64.).
Piotr Skrobisz
"Nasz Dziennik" 2006-05-08
Autor: ab