Ocieplanie relacji
Treść
Polska nie jest zainteresowana ani uczestnictwem w budowie, ani w eksploatacji rosyjsko-niemieckiego gazociągu mającego przebiegać po dnie Bałtyku z pominięciem naszego kraju. Tak na sugestie szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa odpowiedziała polska minister spraw zagranicznych Anna Fotyga, podtrzymując dotychczasowe stanowisko władz w tej sprawie. Pierwsza od dwóch lat wizyta polityka tej rangi nie przyniosła także przełomu w innych kwestiach - stanowiska Moskwy w sprawie ewentualnej budowy w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej, zniesienia embarga na eksport polskiej żywności do Rosji czy wreszcie udostępnienia dokumentów w sprawie zbrodni katyńskiej.
W tej ostatniej sprawie podjęto jednak decyzję o rozpoczęciu rozmów w ramach grupy do spraw trudnych. Pozwala to przypuszczać, że choć jeden punkt zapalny na linii Warszawa - Moskwa, jakim jest kwestia katyńska, zostanie wreszcie przedyskutowany. Takie uzgodnienia zapadły podczas porannych rozmów Siergieja Ławrowa z Anną Fotygą. Później szefa rosyjskiej dyplomacji przyjął premier Jarosław Kaczyński, a następnie prezydent Lech Kaczyński.
Oficjalne rozmowy zapoczątkowało wczoraj spotkanie szefów polskiego i rosyjskiego resortu spraw zagranicznych - Anny Fotygi i Siergieja Ławrowa. Poruszono szereg zagadnień - od kwestii związanych z energetyką, przez współpracę regionalną i umowę między Unią Europejską a Rosją, po sprawy związane z polsko-rosyjską wymianą kulturalną. Fotyga i Ławrow ustalili także plan konsultacji na najbliższy rok. Obejmuje on m.in. współpracę na forum międzynarodowym, na forum ONZ, OBWE i dialog Unia Europejska - Rosja. Rozmówcy poruszyli także temat rafinerii w Możejkach, obecnie kupowanej przez PKN Orlen. Oboje wyrazili zainteresowanie niezakłóconymi dostawami ropy.
Po południu szefa rosyjskiej dyplomacji przyjął również premier Jarosław Kaczyński. Panowie rozmawiali przede wszystkim o poprawie stosunków polsko-rosyjskich, zwłaszcza o normalizacji w gospodarce. Polski premier zwrócił też uwagę na nieuregulowaną jeszcze kwestię żeglugi przez Mierzeję Wiślaną. - Możemy przyjąć budowę kanału przez mierzeję, ale jeżeli jest naturalne przejście, można to załatwić traktatowo - podkreślił szef rządu.
Po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych obie strony przyznały, że stanowisko w budzącej spore kontrowersje w Polsce sprawie budowy Gazociągu Północnego pozostało bez zmian. Minister Fotyga powiedziała, że Polska nie przewiduje włączenia się ani w budowę, ani w eksploatację rosyjsko-niemieckiego gazociągu, mającego przebiegać po dnie Bałtyku. Natomiast szef rosyjskiej dyplomacji powtórzył deklarację, jaką złożył jeszcze przed wizytą w Warszawie, że Rosja gotowa jest wyjaśnić wszelkie wątpliwości i obawy związane z Gazociągiem Północnym.
Podjęto także decyzję o wznowieniu działalności grupy do spraw trudnych, na gruncie której będą toczyły się - jak mówiła minister Fotyga - "rozmowy maksymalnie merytoryczne i pozbawione emocji". - Zadecydowaliśmy o pilnym przystąpieniu do rozmów grupy do spraw trudnych, która m.in. będzie rozważała kwestie historyczne, także katyńskie - powiedziała szefowa polskiego resortu spraw zagranicznych. Z kolei zdaniem ministra Ławrowa, praca tej grupy pomoże "usunąć sztuczne nawarstwienia między Polską a Rosją".
Przedmiotem wczorajszych rozmów była także budząca wielkie emocje kwestia rozmieszczenia tarczy antyrakietowej na terytorium Polski. Siergiej Ławrow uznał, że rozmowy na ten temat powinny być "transparentne". - Poruszyliśmy problem tarczy antyrakietowej. Rozmawialiśmy o pomysłach NATO w zakresie stworzenia takiego systemu, sprawa dotyczy wielu państw. Zasadniczo zależy nam na tym, by proces takich rokowań był transparenty i przewidywalny - mówił szef rosyjskiej dyplomacji.
Po spotkaniu z minister Anną Fotygą Siergiej Ławrow zapewnił, że Rosja jest zainteresowana "podtrzymaniem" dobrego klimatu wzajemnych stosunków. Zaznaczył nawet, iż jest to sprawa najważniejsza. Jak mówił, podstawą do rozwiązania problemów w stosunkach polsko-rosyjskich jest uwzględnienie wzajemnych interesów i kontakty dwustronne. Poruszono również kwestię uregulowania sprawy eksportu polskich produktów mięsnych i artykułów roślinnych, na które Rosja w ubiegłym roku nałożyła embargo. - Trzeba działać w taki sposób, by nie dopuścić w przyszłości do łamania prawa. Fachowcy powinni się w tej kwestii umówić. Im szybciej tego dokonają, tym lepiej dla obu stron - tłumaczył Ławrow.
Rozmowy szefów rosyjskiej i polskiej dyplomacji dotyczyły także współpracy kulturalnej. Właściwie tylko po rozmowach w tej sprawie padły konkrety. Jak zapowiedział na konferencji prasowej Siergiej Ławrow, wkrótce dojdzie do wznowienia sezonu kultury rosyjskiej w Polsce i polskiej w Rosji, zostaną przywrócone festiwale piosenek w obu krajach. - Śpiewać będziemy na pewno. I to razem - żartował szef rosyjskiej dyplomacji.
Jeszcze przed przylotem Siergieja Ławrowa do Warszawy padało wiele obiecujących słów, jakoby wizyta ta miała stanowić przygotowanie gruntu pod rychłe spotkanie prezydentów Polski i Rosji. Po rozmowie z Anną Fotygą na ten temat rosyjski minister ocenił, że "prezydenci Polski i Rosji życzą sobie wspólnego spotkania, ale powinno być ono dobrze przygotowane". Dodał, że rozmowy z minister Fotygą są "dobrym przygotowaniem do takiego spotkania". Kwestię czasu i miejsca uznał za sprawy drugorzędne. Z kolei minister Andrzej Krawczyk nie wykluczył, że spotkanie obu prezydentów odbędzie się w przyszłym roku.
Prezydenci Polski, Litwy i Ukrainy wydali wczoraj wspólne stanowisko w sprawie sytuacji w Gruzji, wzywając "obie strony do wykazania wstrzemięźliwości i spokoju, powstrzymania się od wzajemnych oskarżeń, przystąpienia do dialogu i negocjacji". Polski prezydent poinformował o nim także ministra Ławrowa. Jak wiadomo, stanowisko Tbilisi w konflikcie z Rosją poparły władze w Warszawie. Pytany o to Siergiej Ławrow powiedział jedynie, że "Gruzja musi zrezygnować z antyrosyjskiej polityki".
Rosyjski gość wyraził również wolę uregulowania spraw związanych z polskim eksportem produktów rolno-spożywczych do Rosji.
Wczorajsze rozmowy, jak można było przewidzieć, nie przyniosły zasadniczego przełomu. Robert Tyszkiewicz (PO) z sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych za dobry znak uznał to, że rozmowy szefów dyplomacji Polski i Rosji wreszcie się rozpoczęły. Według niego, układając nasze relacje z Moskwą, powinniśmy w większym stopniu współpracować z Unią Europejską. - Wydaje mi się, że nie powinniśmy pozwolić, by Rosja traktowała politykę wobec Polski na specjalnych zasadach, innych niż wobec Unii. Będziemy mieli większe szanse na ułożenie partnerskich stosunków z Rosją, jeżeli będziemy starali się naszą politykę wschodnią uczynić częścią polityki wschodniej Unii Europejskiej i więcej na ten temat rozmawiać z naszymi partnerami z Europy - mówi Tyszkiewicz. - Wydaje się, że Rosja próbuje wyłuskać Polskę z Unii Europejskiej i poddawać ją indywidualnej presji - dodaje.
Aneta Jezierska
"Nasz Dziennik" 2006-10-06
Autor: wa