Obywatele Rumuni protestują przeciwko łamaniu demokracji w ich kraju

Treść
Rumuni protestują po skreśleniu Calina Georgescu z listy kandydatów na prezydenta. To faworyt tych wyborów, którego nie akceptuje lewicowo-liberalny establishment zarówno w Rumunii, jak i w Unii Europejskiej.
Obywatele Rumuni zdecydowanie wystąpili przeciwko łamaniu demokracji w ich kraju. Po skreśleniu przez komisję wyborczą Calina Georgescu z listy kandydatów w wyborach prezydenckich, wyszli na ulice Bukaresztu.
W nocy protestujący chcieli wejść do siedziby Centralnego Biura Wyborczego. Forsowali zaporę z barierek i doszło do starć z policją. Po nieudanej próbie przełamania kordonu policyjnego zamieszki przeniosły się na sąsiednie ulice. Niedzielna decyzja Centralnego Biura Wyborczego oburza Rumunów.
– To nie jest demokratyczna droga, to po prostu bzdura. To hańba dla przywództwa tego kraju. Widzicie, że pan Georgescu ma inne poglądy i dlatego go nie zaakceptowano – mówiła obywatelka Rumuni.
– Georgescu został wczoraj wykluczony, oznacza to, że w naszym kraju nie ma demokracji. Demokracja została unieważniona i nie mamy tu czego szukać – stwierdził obywatel Rumuni.
Calin Georgescu apelował do swoich zwolenników, aby protestowali pokojowo, nie wszczynali awantur.
– Dziękuję narodowi rumuńskiemu za wszystko, co robi, ale proszę was raz jeszcze, wszyscy w ciszy, w pokoju dobrze rozeznajmy rzeczywistość. Proszę o to, żebyśmy nie dawali początku przemocy – mówił Calin Georgescu.
Po południu Georgescu złożył do Sądu Najwyższego skargę na decyzje Centralnego Biura Wyborczego. George Simion, lider opozycyjnej partii AUR wspierającej Georgescu, zapowiada walkę o możliwość startu w majowych wyborach skreślonego kandydata.
– Będziemy kontynuować walkę, mamy wsparcie ludzi. Chcemy wolnych wyborów i potrzebujemy pomocy naszych zagranicznych przyjaciół, którzy wierzą w wolny świat i w wolne wybory – podkreślił George Simion.
Scenariusz rumuński jest bardzo niepokojący i wpływa na osłabienie Unii Europejskiej – zauważa Karol Nawrocki.
– Eliminowanie kandydatów na urząd prezydenta w państwie europejskim, odbieram z głęboką trwogą – oznajmił obywatelski kandydat na Prezydenta RP.
Z kolei szef Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy, Małgorzata Paprocka, przestrzega przed możliwością manipulowania wyborami prezydenckimi nie tylko w Rumunii.
– Widać to, że bardzo chętnie wprowadzane są wpływy w różnych państwach, dlatego sami zdecydujmy kto będzie polskim prezydentem – mówiła Małgorzata Paprocka.
W grudniu rumuński Sąd Najwyższy unieważnił I turę wyborów, gdy okazało się, że wygrał ją kandydat antysystemowy Calin Georgescu. Rozpisano nowe wybory. Jak wskazują sondaże ten nieakceptowany przez rumuński i unijny establishment kandydat ma szanse na wygraną.
Pod koniec lutego Georgescu zatrzymała policja, a prokuratura oskarżyła go o nadużycia wyborcze, złamanie konstytucji, mowę nienawiści i antysemityzm. Media nazywają Georgescu politykiem proputinowskim. To kontrowersyjny kandydat i jego sprawa jest poważna – mówi politolog, prof. Robert Alberski.
– Z jednej strony prawa jest dość poważna i skłaniająca do przemyśleń. Z drugiej strony oczywiście można powiedzieć, że to są tylko zarzuty. Ten człowiek nie został skazany, on wszystkiemu zaprzecza. Tutaj trudno o dobrą decyzję – stwierdził prof. Robert Alberski.
O tym, czy ostatecznie Calin Georgescu będzie kandydował zdecyduje Sąd Najwyższy. Ten sam, który unieważnił I turę wyborów. Ponowna I tura wyborów odbędzie się 4 maja tego roku.
TV Trwam News
źródło: radiomaryja.pl, 10 marca 2025
Autor: dj