OBWE i ODHIR chcą obserwatorów
Treść
Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) oraz biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) domagają się obserwatorów na październikowych wyborach w Polsce. Powołują się przy tym na międzynarodową Deklarację Kopenhaską z 1990 roku.
Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie skrytykowała wczoraj "bezprecedensową" decyzję Polski o niezaproszeniu obserwatorów na wybory parlamentarne 21 października i zaapelowała o jej zrewidowanie. Przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE Goran Lennmarker przypomniał o Deklaracji Kopenhaskiej, gdzie państwa członkowskie przyznają, że obecność obserwatorów może wzmocnić proces wyborczy. Stwierdził, że Polska nie spełniła tym samym zobowiązań i dała zły przykład, który może mieć negatywne konsekwencje dla rozwoju demokracji. - To paradoks, że Polska podejmuje takie działanie w momencie, gdy jest państwem goszczącym na swoim terytorium biuro OBWE ds. instytucji demokratycznych i praw człowieka - zaznaczył Lennmarker.
Również rzeczniczk biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) Urdur Gunnarsdottir wyraziła wczoraj nadzieję, że OBWE otrzyma zaproszenie na wybory parlamentarne w Polsce. Także ona powołała się na dokument kopenhaski, gdzie w art. 8 jest napisane, że państwa członkowskie OBWE "zapraszają obserwatorów z innych państw członkowskich OBWE i stosownych instytucji prywatnych i organizacji, które mogą sobie tego życzyć".
Małgorzata Lebiediuk, PAP
"Nasz Dziennik" 2007-09-25
Autor: wa