Obniżka możliwa, ale przez księgarzy
Treść
Wydawcy podręczników, zorganizowani w Sekcji Wydawców Edukacyjnych Polskiej Izby Książki, zdecydowali wczoraj, że obniżka cen podręczników szkolnych może być tylko skutkiem odpowiedniej "organizacji zakupu podręczników nowych i używanych". Sami wydawcy nie widzą możliwości redukcji ceny na etapie druku.
Wydawcy są gotowi podpisać porozumienie z Ministerstwem Edukacji i Nauki (MEiN) uwzględniające ich stanowisko i rozpocząć prace nad realizacją jego poszczególnych punktów. Według porozumienia zawartego wczoraj między wydawcami i ministerstwem edukacji, sprzedaż książek od nowego roku szkolnego ma być organizowana przez szkoły. Sprzedaż podręczników ma się odbywać na dwóch rynkach: pierwotnym i wtórnym. Na rynku pierwotnym będą sprzedawane podręczniki nowe. Dyrektor szkoły będzie zobowiązany do przygotowania zbiorczego zamówienia na książki i skierowania go do księgarza, który zaproponuje najlepsze warunki płatności. Ponieważ takie zamówienia będą dostarczane księgarzom wcześniej i będą dotyczyły większej ilości podręczników, ma to skłonić księgarnie do zaoferowania szkołom niższych cen poprzez m.in. udzielanie rabatów. Według wydawców, jest to jedyny sposób na obniżenie cen książek. - Ceny może spadną o 25 proc. O ile jednak, nie wiemy, gdyż nie mamy instrumentu, aby to wyliczyć - powiedział Piotr Marciszuk, przewodniczący Sekcji.
Na rynku wtórnym uczniowie będą sprzedawali i kupowali podręczniki używane. Szkoły mają organizować kiermasze. Ponieważ zgodnie z porozumieniem podręczniki nie mogą być zmieniane w ciągu cyklu edukacyjnego (trwającego rok lub dłużej), zakup używanych i tańszych książek od starszych kolegów będzie miał sens, gdyż będą one zalecane przez nauczycieli. Według wydawców, te same podręczniki mają funkcjonować w szkołach przez okres około 4 lat.
Paweł Tunia
"Nasz Dziennik" 2006-03-16
Autor: ab