Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Obijanie CEPiK-iem

Treść

Najwyższa Izba Kontroli uważa, że przy budowie systemu informatycznego Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców doszło do wielu nieprawidłowości.

Nieprawidłowości dotyczyły trzech z czterech umów zawartych przez resort spraw wewnętrznych w latach 2000-2002 z firmą konsultingową Infovide na przygotowanie dokumentacji przetargowej oraz nadzór nad budową i wdrożeniem systemu CEPiK, który docelowo ma usystematyzować wszelkie dane dotyczące kierowców i pojazdów zarejestrowanych na terenie Polski.
Skala wynagrodzeń, jakie firma Infovide pobrała przez kilka lat pisania specyfikacji, ekspertyz i opracowania dokumentacji technicznej na budowę i wdrożenie CEPiK-u, rzeczywiście pobudza wyobraźnię. Przykładowo: za 11 dni pracy w grudniu 2000 r. firma pobrała wynagrodzenie w wysokości ponad 1,2 mln zł.
- Ta kwota nie wzięła się z powietrza, był rozpisany przetarg na zasadach szczególnych - tłumaczy nam ówczesny wiceminister spraw wewnętrznych odpowiedzialny za ten dział Kazimierz Ferenc. NIK uważa, że Infovide dostała za dużo, a ponadto zastosowanie zasad szczególnych było nieuprawnione.
- Ten zarzut świadczy o braku wyobraźni tego, kto go stawia, bo przecież zgodę na takie działanie wydał Urząd Zamówień Publicznych - odpiera atak Ferenc. To samo robi z kolejnym - NIK twierdzi, że Infovide nie posiadała wymaganego art. 65 ustawy o zamówieniach publicznych świadectwa bezpieczeństwa przemysłowego.
- Gdyby tak było, nie doszłoby do podpisania umowy - tłumaczy były minister. Dodaje, że przecież także NIK korzystała z usług Infovide. Dyrektor Departamentu Obrony Narodowej i Bezpieczeństwa Wewnętrznego w NIK Marek Zająkała przyznaje, że w marcu 2004 r. firma ta wykonywała pewne prace dla Izby, ale kosztowały one jedynie ok. 30 tys. zł, a nie miliony.
- Dla NIK wykonywaliśmy w marcu ubiegłego roku projekt kontroli informatycznej i cena nie była zbyt duża - i dlatego, że podeszliśmy do sprawy bardzo prestiżowo, i dlatego, że "know how" tego projektu pozostało naszą własnością - tłumaczy prezes Infovide Borys Tokarski. Dodaje, że także niedawno NIK zamówiła w jego firmie ekspertyzę dotyczącą poprawy obiegu dokumentów elektronicznych w instytucji. - Zapewniam, że stawki za prace naszych konsultantów niemal nie różniły się od tych z umów z MSWiA - wyjaśnia Tokarski.
Kolejne zarzuty NIK skierowane są do kolejnych ekip w MSWiA i prócz tych związanych z Infovide (zbliżonych do zarzuconych poprzedniej ekipie rządzącej) dotyczą już znacznie poważniejszych rzeczy. Chodzi o domniemane zadziałanie "mechanizmów korupcyjnych" podczas przetargu na CEPiK. Do ostatecznej rozgrywki stanęły 4 firmy: ComArch, Computerland, IBM Polska i Softbank. Wygrała ta ostatnia (przedstawiła najtańszą ofertę), ale w co najmniej dziwnych okolicznościach. Każdy z dziewięciu członków Komisji Przetargowej wystawił oferentom... identyczne oceny, napisał również identyczne uzasadnienia. Tę sprawę bada już Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
CEPiK działa w formie szczątkowej od stycznia 2004 r.
Mikołaj Wójcik

"Nasz Dziennik" 2005-01-14

Autor: kl