Przejdź do treści
Przejdź do stopki

O włos od tragedii

Treść

Wczoraj przed południem w samym centrum miejscowości Toeging am Inn w Bawarii (80 kilometrów na wschód od Monachium) załamał się dach supermarketu Netto. Na szczęście nie ma w tej katastrofie ani ofiar, ani nawet rannych. Z pierwszych informacji wynika, że dach najprawdopodobniej walił się powoli, dzięki czemu ludzie obecni w supermarkecie mieli czas, by uciec z budynku.
Jak poinformowały miejscowe władze i służby ratownicze, dach hali runął najprawdopodobniej pod naporem mokrego śniegu, który padał w rejonie górnej Bawarii od kilku godzin. Zdaniem ekspertów z obwodowego biura inspekcji w Traunstein, którzy dokonali pierwszych oględzin, strop supermarketu Netto nie zarwał się od razu, lecz zaczął się powoli osuwać i jego znaczna część zatrzymała się na regałach sklepowych. To pomogło wszystkim w porę się ewakuować. - Mieliśmy dużo szczęścia w tym nieszczęściu - powiedział po wypadku burmistrz miasteczka Toeging, Horst Krebes.
Jest to już siódmy taki przypadek tej zimy w Bawarii. Najtragiczniejsza w skutkach była katastrofa w Bad Reichenhall, gdzie pod zawalonym dachem hali sportowej zginęło 15 osób.
Prasa niemiecka, komentując wypadek w Toeging am Inn, używa sformułowania - prawdziwy cud, że nikt nie zginął. Gdyby dach runął nagle, trudno przewidzieć, jakie miałoby to konsekwencje.
Waldemar Maszewski, Hamburg

"Nasz Dziennik" 2006-02-08

Autor: ab