Przejdź do treści
Przejdź do stopki

O instalacji cicho do kwietnia

Treść

Z Veroniką Kuchynovą, członkiem zespołu negocjującego warunki instalacji elementów tarczy antyrakietowej na terenie Czech, rozmawia Anna Wiejak

Jak wygląda obecnie sprawa instalacji na terytorium Czech bazy radarowej, elementu amerykańskiego systemu rakiet przechwytujących? Czy czeski rząd podejmuje w tej materii jakiekolwiek działania?
- Obecnie czeski rząd raczej czeka na decyzję strony amerykańskiej. Minister spraw zagranicznych Karel Schwarzenberg dwa tygodnie temu był w Stanach Zjednoczonych. Usłyszał tam, że projekt tarczy antyrakietowej będzie realizowany, tylko najpierw nowa administracja musi przestudiować te wszystkie plany, aby nowi ludzie mieli szansę zapoznać się z całą dokumentacją. Podchodzimy do tej sprawy optymistycznie. Uważamy, że administracja prezydenta Baracka Obamy potrzebuje trochę czasu.

Zdaniem ekspertów, Stany Zjednoczone prowadzą z Rosją grę, w której stawką są irańskie instalacje nuklearne. Jakie - Pani zdaniem - mogą być konsekwencje tej gry dla planów rozmieszczenia elementów tarczy w Polsce i Czechach?
- Oczywiście nie chcielibyśmy się stać, Polska zapewne również nie, pionkiem w grze Rosji ze Stanami Zjednoczonymi. Na szczęście nawet jeśli takie uwagi się pojawiły w gronie amerykańskich ekspertów, myślimy, że administracja nie idzie w tym kierunku. Oni chcą rozmawiać z Rosją. Chcą oczywiście, żeby Iran nie zdobył broni nuklearnej, jednak nie sądzę, aby w tej chwili administracja amerykańska chciała porzucić projekt budowy tarczy w zamian za poparcie Rosji w sprawie Iranu.

Dlaczego?
- Po pierwsze, z rozmowy z Amerykanami wynikało, że nie jest wcale takie pewne, iż Rosja poszłaby na taki układ. Po drugie, nie jest wcale pewne, czy rząd w Teheranie słuchałby w ogóle argumentów strony rosyjskiej. Poza tym Stany Zjednoczone zdają sobie sprawę z rangi obietnicy, jaką złożyły Polsce i Czechom, a także rządom państw członkowskich NATO na szczycie w Bukareszcie. Rząd czeski wie o prowadzeniu tego typu dyskusji na poziomie eksperckim, jednak nie sądzimy, aby było to oficjalne stanowisko strony amerykańskiej.

Kiedy - według Pani - należy się spodziewać bardziej konkretnych, oficjalnych deklaracji ze strony nowej administracji USA?
- Sądzę, że pierwsze sygnały powinniśmy otrzymać w Strasburgu, podczas kwietniowego szczytu Paktu Północnoatlantyckiego. Wtedy to bowiem odbędą się rozmowy na temat amerykańskiego projektu tarczy antyrakietowej i ewentualnego włączenia go do systemu NATO.

Dziękuję za rozmowę.
"Nasz Dziennik" 2009-02-27

Autor: wa