O czym nie można głośno mówić
Treść
Czy w wolnej, demokratycznej Polsce debatę publiczną na temat zabijania dzieci poczętych można prowadzić tylko w katakumbach, zakrystii czy salce katechetycznej? - pytał wczoraj mecenas Piotr Kwiecień, obrońca Łukasza Wróbla. Mężczyzna odpowiada przed sądem z oskarżenia byłego lidera białostockiej młodzieżówki Partii Demokratycznej o szerzenie zgorszenia publicznego ekspozycją ukazującą prawdziwe oblicze procederu zabijania dzieci poczętych.
Podczas wczorajszego, ostatniego posiedzenia Sądu Grodzkiego w Białymstoku, dotyczącego sprawy Łukasza Wróbla, mowy końcowe wygłosili prokurator oraz obrońca. Prokurator, który po raz pierwszy pojawił się osobiście dopiero na wczorajszym, zamykającym przewód posiedzeniu sądu, w swojej mowie stwierdził, że teza o wywołaniu zgorszenia publicznego wystawą autorstwa Łukasza Wróbla jest słuszna. Sam temat ekspozycji, jakim było pokazanie przerażającego oblicza procederu zabijania dzieci poczętych, prokurator uznał za ważny, jednak jego zdaniem nieodpowiednie było miejsce ekspozycji, czyli centrum miasta oraz sama jej organizacja plastyczna. - Wina oskarżonego nie ulega wątpliwości, ale intencja wystawy była tak ważna, że wnioskuję o odstąpienie od wymierzenia kary - zakończył mowę prokurator.
- Nie można udowodnić oskarżonemu, że mówił nieprawdę - bronił Wróbla jego adwokat Piotr Kwiecień. Zwrócił on również uwagę sędzi prowadzącej sprawę, iż nie wzięła ona zupełnie pod uwagę zeznań oskarżyciela Adama Kamińskiego, który przyznał się w sądzie do członkostwa w Partii Demokratycznej, oraz że złożył zawiadomienie przeciw Wróblowi, ponieważ zgorszeni jego wystawą poczuli się członkowie białostockiej młodzieżówki PD, której przewodził. - Te zeznania nadają sprawie wymiar polityczny, jednak nie zostały one przez sąd uwzględnione - mówił Kwiecień, który wniósł o uniewinnienie Łukasza Wróbla. - Na terenie całej Polski, przy drogach, w szkołach, znajdują się krzyże z zawieszonym na nich okrutnie zmasakrowanym ludzkim ciałem - czy ten krzyż, który "jest zgorszeniem", ma być również usunięty z naszych oczu? Być może tak będzie... Wyrok w tej sprawie może być pierwszym krokiem do przewartościowania myślenia polskiego społeczeństwa - zwrócił się do sędzi Piotr Wróbel.
Wystawa ukazująca prawdziwe skutki zabójstw dzieci poczętych "Wybierz życie" prezentowana była w kilku miastach w Polsce. W Białymstoku, na przełomie sierpnia i września 2005 r., wystawiano ją przez 2 tygodnie w centrum miasta.
Kłopoty Wróbla zaczęły się przed sądem grodzkim 28 marca br. Zawiadomienie w sprawie "zgorszenia" do policji i prokuratury złożył w 2005 r. Adam Kamiński, ówczesny członek PD oraz przewodniczący jej białostockiej młodzieżówki - Stowarzyszenia Młodych Centrum. Obecnie jest on członkiem Platformy Obywatelskiej.
Podobne sprawy wytoczyły młodzieżówki partii SLD i Partii Demokratycznej w Łodzi i Lublinie. W sprawie w Lublinie jest na razie wyrok skazujący Łukasza Wróbla na grzywnę, jednak w sądzie złożone zostało już odwołanie od tego werdyktu. Jeżeli sąd uzna odwołanie sporządzone przez Piotra Kwietnia, to on właśnie, zamiast adwokata dotychczas występującego w tym procesie, będzie bronił oskarżonego.
Adam Białous, Białystok
"Nasz Dziennik" 2006-08-08
Autor: wa