Nowe recepty
Treść
Lekarze w całej Polsce muszą od 1 lipca br. zmienić druki recept. Nowe mają zawierać osobiste kody kreskowe. Pozwoli to na zidentyfikowanie zrealizowanej recepty oraz lekarza, który ją wypisał. Według Ministerstwa Zdrowia, ma to uniemożliwić podrabianie i nadużycia przy sprzedaży leków refundowanych.
Obecnie obowiązujące rozporządzenie dotyczące recept zaczęło funkcjonować od początku sierpnia 2004 r. Większość województw dostosowała się do jego wymogów. Od 1 lipca br. wszystkie apteki będą uwzględniać refundację leków i wyrobów medycznych zapisanych na nowych receptach, zawierających numer pochodzący z Systemu Numerowania Recept Lekarskich. Lekarze, zarówno rodzinni, jak i specjaliści, a także stomatolodzy, muszą podpisać nową umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia na recepty kodowane. Ten przyzna im osobisty PIN i hasło. Dopiero wtedy otrzymają bloczek nowych recept, które będą przypisane indywidualnie każdemu lekarzowi. - Recepty z kodem kreskowym pozwolą na zidentyfikowanie zrealizowanej recepty oraz lekarza, który ją wypisał. Ma to służyć kontroli ordynacji lekarskiej - mówi Jan Bondar, rzecznik ministra zdrowia. Ma to uniemożliwić podrabianie recept i nadużycia przy sprzedaży leków refundowanych. W przypadku kradzieży druków automatycznie zostaną one zablokowane, a aptekarze nie będą mieli prawa ich realizować. Gromadzenie informacji pochodzących z nowych recept ma pomóc stwierdzić np., jakie leki ordynowane są pacjentom najczęściej, które z leków wpisanych na listę leków refundowanych są najpopularniejsze, jakie kwoty NFZ wydaje na poszczególne grupy leków oraz z tytułu szczególnych uprawnień ubezpieczonych - np. kombatantów wojennych czy honorowych dawców krwi.
W lipcu aptekarze będą jeszcze uznawali zarówno nowe recepty, jak i stare, ale wystawione w czerwcu. Danuta Ignyś, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej, apeluje do lekarzy o prawidłowe wypisywanie nowych druków. - Pacjenci natomiast powinni sprawdzić, czy dana recepta ma kod kreskowy - jeżeli nie, to aptekarz nie zrealizuje zamówienia albo chory będzie musiał zapłacić 100 proc. za leki - tłumaczy Ignyś. Informuje jednocześnie, że większość aptek już dawno zakupiła specjalne czytniki służące do identyfikacji nowych recept.
Anna Zalech
"Nasz Dziennik" 2005-06-21
Autor: ab