Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nowa płyta José Cury

Treść

Ten znany argentyński tenor jest od pewnego czasu stosunkowo częstym gościem na naszych scenach i estradach. Pierwszy raz pojawił się w towarzystwie Ewy Małas-Godlewskiej na scenie Opery Narodowej w pamiętnym koncercie promującym ich wspólną płytę "Eva of love". Później podziwiano go w Łodzi, Wrocławiu i Warszawie. Ostatnio, bez powodzenia, zaśpiewał partię tytułowego Otella na scenie Opery Narodowej. Później jako wykonawca tej samej partii wspomagał zespół Opery Narodowej w japońskim tournée.
Od kilku lat ten wszechstronnie wykształcony artysta z powodzeniem godzi śpiewanie z dyrygenturą, która stała się jego drugą pasją. Idzie w tym względzie śladami Placido Domingo, który również śpiewa i dyryguje. W listopadzie 2001 roku przyjął stanowisko głównego gościnnego dyrygenta Sinfonii Varsovii, z którą nie tylko koncertuje, ale również nagrywa. Dowodem na to jest kolejna recitalowa płyta José Cury, pierwsza wspólna z Sinfonią Varsovią, w której jest jednocześnie solistą śpiewakiem i dyrygentem.
To typowy recital operowy składający się w większej części z partii, których Cura jeszcze nie śpiewał na scenie. Do tych należą: aria Vasco da Gamy z IV aktu "Afrykanki" Meyerbeera, aria Wasyla z "Syberii" Giordano i aria Corrada z "Korsarza" Verdiego. Ponadto są arie partii, w których Cura odnosił sukces na wielu znanych scenach: Poliona z "Normy" Belliniego, Rudolfa z "Luisy Miller" Verdiego, Enza z II aktu "Giocondy" Ponchiellego, Friza z "L'amico Fritz" Mascagniego i Fausta z "Mefistofelesa" Boito. Płytę kończy fragment próby, jaką José Cura prowadzi z zespołem Sinfonia Varsovia.
I chociaż jego głos nabrał ostatnio matowej barwy oraz stracił nieco na sile i blasku, to przyznać należy, że pięknie i z pełną swobodą prowadzi frazę, dobrze operuje techniką i barwą głosu. Stara się też sugestywnie tworzyć obraz każdego z prezentowanych bohaterów, czyli wie, co i o czym śpiewa. To jednak zbyt mało, by można mówić o pełnej satysfakcji ze słuchania tej płyty.
Adam Czopek
Nasz Dziennik 12-08-2003

Autor: DW