Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nocna działalność

Treść

Uczestnicy polsko-bułgarskiej wyprawy na drugi szczyt Ziemi - K2 (8611 m), po urządzeniu bazy głównej na wysokości 5200 m, wczoraj założyli bazę wysuniętą na 5400 m. Byli też na grobie Dobrosławy Miodowicz, która straciła tam życie w 1986 roku.

- Prowadzimy teraz nocną działalność. Dziś wstaliśmy o drugiej, a o trzeciej wyszliśmy w górę, by założyć bazę wysuniętą. Różnica wysokości od bazy głównej jest wprawdzie niewielka, tylko 200 m, ale żeby tam dojść, musieliśmy pokonać kilka kilometrów drogą przez skomplikowany lodowiec - poinformował Leszek Cichy, nietypową porę działalności uzasadniając następująco: - W nocy temperatura jest minusowa, a w dzień dodatnia. Chodzi o to, aby iść po twardym podłożu, zanim słońce zacznie topić wierzchnią pokrywę śniegu czy lodu.
Wspinając się z bazy głównej, uczestnicy wyprawy - Anna Czerwińska, Joanna Kowalczewska, Leszek Cichy i Dariusz Załuski - doszli do grobu Dobrosławy Miodowicz, która spoczywa tam od 19 lat. Rok 1986 był sezonem sukcesów, a jednocześnie najtragiczniejszym w historii podboju góry. W lodach K2 na zawsze pozostało troje polskich alpinistów (oprócz Miodowicz podczas zejścia ze szczytu zginęli Tadeusz Piotrowski i Wojciech Wróż) oraz dziesięciu wspinaczy innych narodowości, co nie zdarzyło się jeszcze podczas żadnej wyprawy w jednym sezonie.
Pisk, PAP

"Nasz Dziennik" 2005-06-22

Autor: ab