Niezdrowa sytuacja
Treść
Obecna sytuacja w służbie zdrowia zagraża zdrowiu i życiu pacjentów. Co zamierza zrobić minister zdrowia, by zmienić ten stan rzeczy? Takie zapytanie poselskie skierowała wczoraj jedna z posłanek. Minister odpowiedział bardzo ogólnikowo. Podobnie jak na wczorajszym spotkaniu ze związkowcami, obiecał, że dzisiaj na posiedzeniu rządu poda szczegóły dotyczące naprawy systemu ochrony zdrowia. Jeżeli w piątek nie będzie konkretnych decyzji, centrale związkowe zapowiadają ogólnopolski protest służby zdrowia.
- Wiele szpitali strajkuje, brakuje pieniędzy na podstawowe wydatki, np. na lekarstwa, zamiast obiecanych likwidacji kolejek - jeszcze się one wydłużyły. Powstał chaos i rozgardiasz, jakiego jeszcze nie było - mówiła wczoraj Elżbieta Radziszewska (PO). W opinii opozycyjnych polityków, podzielanej przez związkowców służby zdrowia i samorządy lekarskie, obecna sytuacja w lecznictwie zagraża zdrowiu i życiu pacjentów. - Co zamierza zrobić minister zdrowia, by rozwiązać ten problem? - pytała Radziszewska.
Szef resortu, Leszek Sikorski poinformował, że przygotował szereg zmian systemowych. - Część propozycji już przedstawiłem, natomiast w piątek na posiedzeniu rządu razem z ministrem finansów przedstawię propozycję pomocy publiczno-prawnej dla tych placówek ochrony zdrowia, które przyjmą program naprawczy - tłumaczył. Wyjaśnił, że jego celem jest to, by szpitale "nie szły od jednego zadłużenia i oddłużenia do kolejnego". Więcej jednak informacji ma podać dopiero po dzisiejszym posiedzeniu rządu. Taką odpowiedź usłyszeli również związkowcy, którzy spotkali się wczoraj z ministrem zdrowia. Ewa Fica, przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia Śląsko-Dąbrowskiej NSZZ "Solidarność", stwierdziła, że spotkanie zespołu doraźnego z szefem resortu "w zasadzie nic nie wniosło". - Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia prosili o przełożenie spotkania na dzisiejszy dzień. Miało przedstawić właściwe rozwiązania. Tymczasem nie ma żadnych konkretów - mówiła.
Resort zapowiada uruchomienie przepływu tzw. strumieni finansowych do renomowanych placówek medycznych, które wybierają pacjenci. Jednak, po pierwsze, jest to na razie tylko zapowiedź, a po wtóre, oznacza, że mniejsze szpitale takich pieniędzy nie otrzymają, a przecież to właśnie z ich usług korzysta zdecydowana większość pacjentów.
Jeżeli w piątek nie będzie konkretnych decyzji, centrale związkowe zapowiadają ogólnopolski protest służby zdrowia.
Anna Zalech
Nasz Dziennik 25.07.2003
Autor: DW