Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Niewiedza i amnezja

Treść

Kilkugodzinne niejawne przesłuchanie przez członków sejmowej komisji śledczej ds. prawidłowości prywatyzacji PZU płk. Zbigniewa Nowka, byłego szefa Urzędu Ochrony Państwa, nie przyniosło żadnych rewelacji. Według członków komisji, świadek wielu faktów nie pamiętał lub też nie znał. W związku z tym komisja zamierza przesłuchać szefa jednego z departamentów, zajmującego się w UOP bezpieczeństwem gospodarczym kraju.
Pułkownik Zbigniew Nowek (był szefem UOP w latach 1998-2001, a więc w czasie, gdy sprzedawano 30 proc. akcji PZU konsorcjum Eureko i BIG Bankowi Gdańskiemu) miał opowiadać m.in., jakie działania podjął UOP, aby chronić interesy Skarbu Państwa przy prywatyzacji PZU. Jednak zeznania Nowka, który obecnie jest ekspertem sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen, niczego zdaniem posłów do sprawy nie wniosły. W dalszym ciągu nie wiadomo, czy UOP ostrzegał Ministerstwo Skarbu Państwa przed pierwszym i drugim etapem prywatyzacji PZU. Byłe kierownictwo resortu utrzymuje, że służby specjalne nie przekazywały żadnych ostrzeżeń. Na początku 2005 roku ujawniona została notatka UOP, z której wynikało, że w kluczowym momencie prywatyzacji PZU zwolennicy zawarcia umowy z Eureko w kierownictwie PZU próbowali przy pomocy Urzędu zdyskredytować innego chętnego inwestora, francuską firmę Axa. - Ma amnezję o jednej z najgłośniejszych afer i nie ma żadnej wiedzy o prywatyzacji PZU - mówili o Nowku posłowie. Komisja zdecydowała, że powoła na świadka szefa departamentu UOP odpowiadającego za bezpieczeństwo gospodarcze kraju w tamtym okresie.
Informacje, które w tamtym czasie posiadał Urząd, zapewne rozwikłałyby większość niejasności dotyczących tej sprawy, m.in. pozwoliłby jednoznacznie ocenić zarzuty byłego ministra skarbu Andrzeja Chronowskiego, że konsorcjum Eureko i BIG Bank kupiło de facto PZU za pieniądze tej firmy.
Robert Popielewicz

"Nasz Dziennik" 2005-05-19

Autor: ab