Niespodzianki dla kierowców
Treść
Rząd niemiecki szykuje kilka niespodzianek dla kierowców pojazdów mechanicznych. Jedną z nich jest zakaz palenia tytoniu podczas kierowania samochodem, a druga to projekt wprowadzenia nowego podatku samochodowego - tak zwanego podatku za zanieczyszczanie środowiska.
Pełnomocnik w rządzie Angeli Merkel do spraw uzależnień Sabine Baetzing (SPD) forsuje propozycje, aby całkowicie zakazać palenia tytoniu podczas jazdy pojazdami mechanicznymi. - Uważam wprowadzenie takiego zakazu, i to od zaraz, za bardzo istotne i potrzebne - stwierdziła Baetzing. - Owszem, będzie to lekka ingerencja w sferę prywatną obywatela, ale musimy zadać sobie bardzo poważne pytanie, czy bezpieczeństwo na drodze, jak również ochrona zdrowia nie są w tym wypadku istotniejsze - dodała.
Palenie - zdaniem pełnomocnika do spraw uzależnień - jest nie tylko niebezpieczne podczas jazdy, ale i szkodliwie dla zdrowia samego kierowcy oraz pasażerów - w szczególności dzieci. Jak na razie do tego pomysłu dość sceptycznie podchodzi federalny minister komunikacji Wolfgang Tiefensee (SPD).
Innym pomysłem jest wprowadzenie zmian do zasad ustalania wysokości podatku samochodowego - rząd zamierza wprowadzić tak zwany podatek za zanieczyszczanie środowiska.
Ta propozycja pochodzi tym razem bezpośrednio z ministerstwa komunikacji. Minister Wolfgang Tiefensee zamierza poprzez niższe podatki dodatkowo nagradzać kierowców jeżdżących samochodami, których silniki wydalają mniej szkodliwych substancji, a karać w postaci zwiększonego podatku samochodowego tych, których pojazdy wydzielają ich więcej. Ministerstwo proponuje, aby podatek od pojazdów był liczony nie tak jak obecnie, czyli od wielkości silnika, lecz od ilości wytwarzanego przez samochody dwutlenku węgla. Nie poinformowano jeszcze dokładnie, na jakich zasadach liczony będzie nowy podatek. Według Agencji Reutera, za ekologiczne silniki będą uznane tylko te z normą wydalanych spalin powyżej "Euro 3". Nowy samochodowy podatek "CO 2 - Steuer" będzie uchwalony przez rząd jeszcze w tym roku.
Waldemar Maszewski, Hamburg
"Nasz Dziennik" 2007-02-19
Autor: wa