Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Niesamowity Ahonen

Treść

Fin Janne Ahonen po raz trzeci w sezonie wygrał sobotni konkurs zaliczany do klasyfikacji Pucharu Świata w skokach narciarskich. Tym razem w norweskim Trondheim Ahonen wyprzedził – uwaga – rewelacyjnego Czecha Jakuba Jandę oraz Austriaka Andreasa Widhoelzla. Adam Małysz był dopiero piętnasty.

Mimo że przewaga Fina nad rywalami nie była tak duża jak przed tygodniem w Kuusamo, i tym razem zwyciężył pewnie i zdecydowanie. W obu seriach oddał najdłuższe skoki (132 i 135,5 m), imponując kapitalną dyspozycją. Ahonen dziś zdecydowanie wyprzedza swych rywali, choć jak sam mówi, jest pewien, iż ci niedługo zaczną go doganiać. Drugim bohaterem dnia był Janda. Czech jako jedyny obok Fina przekroczył granicę 130 m (130,5 i 133) i otrzymał notę 277,3 pkt (tylko o 4,2 mniej niż zwycięzca). Dla Jandy to jeden z największych sukcesów w karierze. Trzeci Widhoelzl stracił do Ahonena już 13 pkt (lądował na 128 i 129,5 m). Czwarte miejsce zajął najlepszy z Norwegów (w tym sezonie – jak na razie – skaczą słabiej niż w tak udanym ubiegłym) Roar Ljoekelsoey – 265,8 (129,5+129). Piąty był Austriak Thomas Morgenstern – 262,1 (129,5+125).
Znów słabiej spisał się Adam Małysz. Trzykrotny zdobywca Kryształowej Kuli był bowiem dopiero piętnasty, skakał zdecydowanie poniżej możliwości (122 i 124,5 m). Znów miał problemy z odbiciem, znów – to już tradycja – miał dużo, dużo niższe od przeciwników prędkości na rozbiegu.
Pozostali nasi reprezentanci nie zdołali zakwalifikować się do turnieju głównego.
Pisk

"Nasz Dziennik" 2004-12-06

Autor: kl