Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nierejestrowana sepsa

Treść

Sepsa powinna być rejestrowana w szpitalach - uważają przedstawiciele Grupy Roboczej ds. Sepsy przy Polskim Towarzystwie Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Uważają, że to pozwoli wcześniej ją wykrywać i leczyć. Innego zdania są urzędnicy z Głównego Inspektoratu Sanitarnego, którzy twierdzą, że sepsa to nie choroba, lecz zespół objawów trudny do zakwalifikowania do odpowiedniej grupy.
Sepsa, zwana inaczej posocznicą, jest ogólną reakcją organizmu na zakażenie bakteryjne, grzybicze lub wirusowe. Zdaniem ekspertów z Grupy Roboczej ds. Sepsy przy Polskim Towarzystwie Anestezjologii i Intensywnej Terapii, wiele osób, których śmierć przypisuje się komplikacjom związanym z zabiegiem operacyjnym, urazem, chorobami nowotworowymi bądź innymi chorobami przewlekłymi, faktycznie umiera wskutek sepsy. - Podczas intensywnego leczenia może dojść do zakażenia organizmu - sepsy. Chory, u którego nie wykryto tego zespołu objawów i nie jest leczony, umiera - stwierdził prof. Andrzej Kübler, przewodniczący grupy ekspertów. Jego zdaniem, szpitale powinny rejestrować sepsę, aby obniżyć śmiertelność wśród pacjentów. - Im wcześniej posocznica zostanie wykryta i będzie leczona, np. antybiotykami, tym większe prawdopodobieństwo wyzdrowienia pacjenta - powiedział prof. Kübler. Niestety, nie ma pełnych danych o występowaniu sepsy w placówkach zdrowotnych, ponieważ nie mają one obowiązku rejestrowania takich przypadków. Jedyne dane na ten temat pochodzą z Grupy Roboczej ds. Sepsy. Do badania przystąpiło kilkadziesiąt placówek medycznych. Ze zgromadzonych danych wynika, że objawy sepsy zarejestrowano u 31,5 proc. pacjentów leczonych na oddziałach intensywnej terapii. Rejestr obejmuje ponad 2500 przypadków ciężkiej sepsy oraz badania zachorowalności na sepsę w oddziałach intensywnej terapii.
Urzędnicy Głównego Inspektoratu Sanitarnego uważają jednak, że nie da się zakwalifikować sepsy jako choroby, ponieważ w Polsce obowiązek rejestracji dotyczy określonych w ustawie chorób zakaźnych, bez uwzględniania, czy przebiegały one z posocznicą, czy też nie. - Nie da się zarejestrować zespołu objawów np. dziesięciu schorzeń - twierdzi Wojciech Dębiński, dyrektor Departamentu Przeciwepidemicznego GIS.
Profesor Kübler poinformował nas, że we wrześniu ma się odbyć zjazd chirurgów i anestezjologów. Tam medycy mają dyskutować m.in. na temat zasadności rejestracji przypadków sepsy.
Anna Zalech

"Nasz Dziennik" 2005-08-19

Autor: ab