Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Niegroźny radar

Treść

Umieszczone w Czechach radary, stanowiące element amerykańskiej tarczy antyrakietowej, nie będą śledzić terytorium Rosji. Oznajmił to szef czeskiego sztabu generalnego Pavel Sztefka po wczorajszym spotkaniu tzw. siłowych komisji parlamentarnych.

Jak podaje agencja prasowa ĆTK generał Sztefka stwierdził, że obawy rosyjskich generałów, że radary będą śledzić to, co dzieje się w Rosji są "absurdalne". System tarczy antyrakietowej składa się z wielu elementów, m.in. z radarów wczesnego ostrzegania, wyrzutni antyrakiet oraz systemu satelitów. Według czeskiego generała to właśnie satelita obserwuje, skąd jest wystrzeliwana rakieta i to on śledzi obce terytorium, a nie radary naziemne. Po wystrzeleniu nieprzyjacielskiej rakiety ośrodek naziemny otrzymuje sygnał o zagrożeniu, wystrzeliwana jest antyrakieta bez jakiegokolwiek ładunku wybuchowego, która naprowadzana przez radar zderza się z obcym pociskiem. Dlatego zdaniem szefa czeskiego sztabu generalnego z punktu widzenia Rosji jest bez znaczenia, gdzie radar czy wyrzutnia zostaną umieszczone.

Według Sztefka radar zostanie prawdopodobnie umieszczony w miejscowości Brdy w środkowych Czechach, na terenie dawnej radzieckiej bazy wojskowej. Będzie zajmował powierzchnię około 300 hektarów i - zdaniem Sztefky - w żaden sposób nie wpłynie negatywnie na środowisko naturalne czy zdrowie ludzi.

MARIUSZ PĄCZKOWSKI (Praga)
"Dziennik Polski" 2007-02-01

Autor: wa