Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Niebezpieczne zabawki

Treść

Niebezpieczne zadziory i ostre krawędzie, małe elementy stwarzające ryzyko połknięcia, udławienia bądź uduszenia się dziecka - to tylko niektóre nieprawidłowości, jakie wykryli kontrolerzy Głównej Inspekcji Handlowej. Ponadto na części zabawek brak było stosownych instrukcji i ostrzeżeń. Wobec producentów wytwarzających niebezpieczne zabawki wszczęto postępowania karne.
Pracownicy Głównej Inspekcji Handlowej na bieżąco kontrolują rynek z produktami przeznaczonymi dla dzieci. W ostatnim kwartale objęto kontrolą 123 przedsiębiorców. Łącznie sprawdzono 1050 zabawek. - Różnego rodzaju nieprawidłowości stwierdzono w przypadku 273 wyrobów, czyli 26 proc. skontrolowanych produktów - poinformował nas Łukasz Bystrzyński z Głównej Inspekcji Handlowej. Dodał, że były to przede wszystkim nieprawidłowości związane z brakiem stosownych instrukcji i ostrzeżeń lub oznakowań 241 wyrobów. Kontrolerzy stwierdzili jednak w niektórych przypadkach niezgodności z zasadniczymi wymaganiami. Polegały one głównie na występowaniu małych odłączalnych elementów, które stwarzały ryzyko uduszenia lub udławienia się dziecka, a także na dostępności dla dziecka elementów posiadających ostre krawędzie czy też niebezpieczne zadziory, jak np. w przypadku samochodzików, motorów czy autobusów z tworzyw sztucznych, czy też klocków drewnianych. Niektóre zabawki, jak np. pistolet strzałkowy czy nawet grzechotki, posiadały słabą wytrzymałość mechaniczną. W czasie badań laboratoryjnych zabawki pękały podczas używania, co powodowało ryzyko zranienia, lub wysypywały się z nich małe elementy, które dziecko mogło połknąć.
W związku z ustaleniami kontroli prowadzone są postępowania pod kątem skierowania zawiadomień do prokuratur rejonowych o producentach wytwarzających niebezpieczne zabawki.
Kontrolerzy zalecają, aby zawsze sprawdzać oznakowania na zabawkach, a w razie jakiś wątpliwości nie kupować produktu niespełniającego wymogów bezpieczeństwa użytkowania przez dzieci.
Anna Zalech

"Nasz Dziennik" 2005-05-31

Autor: ab