Niebezpieczne sugestie
Treść
Muzeum Tolerancji Centrum Szymona Wiesenthala oskarżyło Polaków o antysemityzm. Według informacji zamieszczonych na stronach internetowych muzeum, antysemityzm był i jest szeroko rozpowszechniony we współczesnej Polsce, a Armia Krajowa praktycznie nie pomagała ludności żydowskiej.
Dezinformacje umieszczone na stronach internetowych Muzeum Tolerancji Centrum Szymona Wiesenthala są tym boleśniejsze, że występują w kontekście obchodów 60. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu i fali przekłamań w zachodnich mediach, jakoby był to "polski" obóz śmierci. Marcin Libicki, poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, zauważył, że w notatce umieszczonej na witrynie internetowej Centrum w związku z holokaustem nie ma ani jednego sformułowania, które wiązałoby tragedię ludności żydowskiej podczas II wojny światowej z Niemcami, za to przewijają się informacje o polskim antysemityzmie.
Na stronie poświęconej Polsce znajduje się wyraźna informacja mówiąca o tym, że w czasie ostatniej wojny na terenie Polski zostało zamordowanych około 3 mln Żydów, co położyło kres około 900-letniej ich obecności na terenie Polski. Zaraz po tym stwierdzeniu pada następne, że także obecnie w Polsce występuje antysemityzm. Poseł Libicki podkreśla, że zestawienie tych zdań tworzy sugestię, jakoby odpowiedzialnymi za zagładę ludności żydowskiej podczas wojny byli Polacy. Na stronie poświęconej Armii Krajowej widnieje co prawda informacja, że istniała w AK sekcja zajmująca się zbieraniem danych o Żydach, ale zaraz potem następuje stwierdzenie, iż AK praktycznie nie pomagała żydowskiemu ruchowi oporu.
W związku z tymi dezinformacjami poseł Marcin Libicki skierował oficjalny protest do Muzeum Tolerancji Centrum Szymona Wiesenthala. "W kontekście bezapelacyjnej winy niemieckich nazistów za tragedię holokaustu oraz tego, że Polacy w stopniu niespotykanym w innych nacjach z narażeniem życia ratowali Żydów od zagłady, manipulacja ta wydaje się wyjątkowo obrzydliwa. (...) To właśnie przez takie działania raz po raz spotykamy się na łamach światowej prasy z kłamliwymi określeniami typu 'polskie obozy koncentracyjne'" - napisał eurodeputowany Libicki w proteście.
JS
"Nasz Dziennik" 2005-03-17
Autor: ab