Nie zaprzepaścić morskiego dziedzictwa
Treść
10 lutego 1920 r. generał Józef Haller w asyście przedstawicieli rządu, Sejmu oraz administracji wielu polskich miast przybył do Pucka, gdzie dokonał symbolicznych zaślubin Polski z Bałtykiem. Z okazji 85. rocznicy tych wydarzeń w sobotę odbyło się w Szczecinie seminarium poświęcone problemom gospodarki morskiej, zorganizowane przez Polskie Stowarzyszenie Morskie-Gospodarcze im. E. Kwiatkowskiego i Oddział Miejski Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana".
Szczecińskie uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą koncelebrowaną pod przewodnictwem ks. abp. Zygmunta Kamińskiego, pasterza Kościoła szczecińsko-kamieńskiego. - Myślą biegniemy do dnia 10 lutego 1920 r., gdy generał Haller dokonał zaślubin z morzem. Gdy wrzucił wówczas do wody pierścień, ktoś ze zgromadzonych stwierdził, że znajdziemy go w Szczecinie - wskazał w słowach powitania ksiądz arcybiskup, zaznaczając, że tym odnalezionym skarbem jest polski Szczecin z dostępem do morza.
Do nieustannego pogłębiania wiedzy o historii własnego Narodu wzywał w homilii ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski, honorowy gość spotkania. - Jesteśmy dziećmi wielkiej historii. Musimy umieć wyciągać z niej wnioski - wskazał kaznodzieja, wzywając mieszkańców Pomorza Zachodniego, "najdalej na zachód wysuniętej stanicy Polski", do obrony godności Narodu.
Po Eucharystii zgromadzeni udali się na cmentarz Centralny, gdzie złożyli kwiaty pod pomnikiem "Tym, co nie powrócili z morza" oraz przy grobach nestorów polskiego szkolnictwa morskiego, kapitanów Konstantego Maciejewicza i Antoniego Halki-Ledóchowskiego.
Kolejną część szczecińskich obchodów 85. rocznicy zaślubin Polski z morzem stanowiło seminarium poświęcone tematyce morskiej, które prowadzili m.in. Edmund Glaza z "Civitas Christiana" i inżynier Zbigniew Wysocki z PSM-G.
- Nasi przodkowie, którzy 85 lat temu ponownie wzięli we władanie morze, wiedzieli, jaką skarbnicą jest ono dla Narodu. W krótkim okresie międzywojnia wybudowali oni port w Gdyni na miarę XXI wieku, rozwinęli szkolnictwo morskie, wybudowali Centralny Okręg Przemysłowy. Przykre, jak to dziedzictwo idzie dziś w zapomnienie - podkreślił w mowie inauguracyjnej kpt. ż.w. Zbigniew Sulatycki, honorowy prezes PSM-G.
Wielka historia, niepewna przyszłość
W swoim referacie dr Hieronim Kroczyński przypomniał genezę tradycji zaślubin państwa z morzem, która wywodzi się z kręgu kultury włoskiej, i odbiór tego zwyczaju w dziejach Polski. Historyk zaznaczył, że narodziny idei Polski morskiej poprzedzone były wielką pracą kulturotwórczą całego Narodu. - W 1912 r. w Gdańsku powstało Towarzystwo Młodokaszubów. Działacze tego środowiska: artyści, nauczyciele, lekarze, przygotowywali Polaków do powrotu na Wybrzeże. Wkrótce Polskę z dostępem do morza wyobrażał sobie cały Naród - opisywał dr Kroczyński.
Wykład "'Dar Pomorza' jako kolebka nawigatorów" wygłosił kpt. ż.w. Wiktor Czapp. W barwny sposób przedstawił historię żaglowca i ludzi, którzy niejednokrotnie związali z nim całe swoje życie. - We wszystkich portach świata, do których zawijał "Dar Pomorza", na wejście i wyjście żaglowca śpiewały okrętowe syreny, zniżały się obce bandery. Ryk syren, łopot flag mówiły: "Chwała polskiej banderze" - porywająco opowiadał prelegent.
Niestety, musiała pojawić się także i ta smutna konstatacja, że dziś jesteśmy świadkami upadku naszych narodowych ambicji morskich, a polska bandera znikła praktycznie z międzynarodowych wód. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, pod biało-czerwoną banderą pływa zaledwie kilkanaście niewielkich jednostek. Tym problemom poświęcone było wystąpienie Pawła Brzezickiego, odwołanego w sierpniu ubiegłego roku z funkcji dyrektora Polskiej Żeglugi Morskiej. Nadmierne obciążenia fiskalne polskich stoczni, armatorów i marynarzy, bariery biurokratyczne, niedocenianie problematyki morskiej przez rządzących i brak programów wspierania polskiej żeglugi - to, według dyrektora Brzezickiego, jedne z głównych przyczyn kryzysu w sektorze.
Ważnym punktem uroczystości było wręczenie nagród Polskiego Stowarzyszenia Morskiego-Gospodarczego im. E. Kwiatkowskiego "Animus et Semper Fidelis" oraz nagród Rady Pracowniczej Polskiej Żeglugi Morskiej. Uhonorowani zostali: ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski, były premier Jan Olszewski, który z powodu choroby nie wziął udziału w seminarium, posłanki Gertuda Szumska (Koło Poselskie "Dom Ojczysty") i Anna Sobecka (Klub Parlamentarny Ligi Polskich Rodzin), a także kpt. ż.w. Zbigniew Sulatycki. Wyróżniona została również redakcja "Naszego Dziennika".
Beata Andrzejewska
"Nasz Dziennik" 2005-02-14
Autor: ab