Nie wygaszać!
Treść
Pracownicy Cukrowni Łapy, plantatorzy dostarczający do niej buraki, władze samorządowe i mieszkańcy Łap protestowali wczoraj przed budynkiem zakładu przeciwko planom Krajowej Spółki Cukrowej, która zamierza zlikwidować tę cukrownię.
Protest rozpoczął się o 15.00 i trwał godzinę. Uczestniczyło w nim około 400 osób, wśród nich pracownicy cukrowni - stali i sezonowi, plantatorzy, władze samorządowe oraz parlamentarzyści. - Nie godzimy się na żadne plany Krajowej Spółki Cukrowej SA, które mogłyby doprowadzić do wygaszenia produkcji cukru w Cukrowni Łapy i spowodować likwidację obszaru plantacyjnego buraka cukrowego w naszym rolniczym rejonie, obejmującym obszar prawie 1/4 Polski - powiedział nam uczestniczący w proteście Roman Czepe, burmistrz Łap.
Zakład jest w dobrej kondycji, osiągnął drugi wynik w kraju, jednak w związku z tym, że Unia Europejska nakazała Polsce ograniczyć produkcję cukru, Krajowa Spółka Cukrowa zamierza go zamknąć. Plany spółki zakładają likwidację obszaru plantacyjnego buraka cukrowego w północno-wschodniej Polsce. Dlatego pracownicy, plantatorzy, mieszkańcy Łap i władze samorządowe postanowiły zgodnie walczyć o łapską cukrownię. W firmie pracuje około 300 osób na stałe. Drugie tyle w sezonie. Z cukrownią współpracuje około dwóch tysięcy plantatorów i kilkuset kierowców ciężarówek.
Adam Białous
"Nasz Dziennik" 2007-12-11
Autor: wa