Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nie wszyscy muszą zdawać maturę

Treść

Z dr. Mieczysławem Rybą z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego rozmawia Magdalena M. Stawarska

Jakie, Pana zdaniem, są przyczyny tak słabych wyników tegorocznych matur?
- Jest to błąd nowego systemu matur, bardzo drogiego, ale nie klasycznego. Wskazałbym na dwa nurty. Po pierwsze, na idealizm w myśleniu projektodawców reformy oświatowej, jakoby to 100 proc. uczniów miałoby zdawać maturę i 200 proc. mogło się nadawać na studia wyższe. To są mity liberalne, które mówią o tym, że każdy ma zdolności do tego, aby zdobyć wiedzę. Obecnie wszyscy muszą zdawać matury, ponieważ zrezygnowaliśmy z całego szeregu szkół zawodowych, które przygotowywały do bardzo konkretnego fachu. Druga droga tego myślenia jest taka, że na siłę należy tworzyć absolwentów i wydawać dokumenty. Jednak efekt będzie pozorny, a realnie poziom wiedzy się nie podniesie. Należy przyjąć za realne, że nie wszyscy muszą zdawać maturę.

Jak ocenia Pan nową maturę?
- Moja ocena jest krytyczna, ponieważ ta matura nie sprawdza wiedzy lepiej od poprzedniej. Jest ona nastawiona na sprawdzanie umiejętności. Jest to pewne novum dla uczniów, ale nie do końca sprawdzające wiedzę. We wcześniejszej maturze mieliśmy do czynienia z egzaminem opisowym, w którym uczeń mógł się wykazać całym szeregiem rozumienia spraw. Natomiast tutaj są pewne specyficzne techniki i jeśli uczeń zdoła je opanować, to zdaje. Pamiętajmy jednak o tym, że ktoś może nie opanować techniki, ale za to mieć doskonałą wiedzę.

Czy powszechnie panujące rozluźnienie i brak dyscypliny w szkołach może mieć również wpływ na tak niski procent zdanych matur?
- Zdecydowanie tak. To jest kwestia wprowadzania w Polsce już od kilkunastu lat szkoły bezstresowej, która z jednej strony kończy się destrukcją w sensie zachowania, a z drugiej strony łączy się obniżeniem poziomu wymagań w szkole. Mówi się nauczycielom, że muszą osiągnąć pewne wyniki, podkreślając przy tym, że nie mają narzędzi dyscyplinujących. Do tego wszystkiego dodaje się, że szkoła jest obowiązkowa i każdy musi ją ukończyć. To są po prostu sprzeczne rzeczy, prowadzące do absurdu.

Dziękuję za rozmowę.

"Nasz Dziennik" 2006-07-12

Autor: wa