Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nie rezygnujemy z dwuletniej Joaniny

Treść

Przewodząca obecnie pracami Unii Portugalia nie otrzymała od Polski informacji, że podczas Konferencji Międzyrządowej w sprawie nowego traktatu, Warszawa chce dalej dyskutować na temat systemu głosowania w Radzie UE i kompromisu z Joaniny, pozwalającego odwlekać decyzje - informują nieoficjalnie przedstawiciele prezydencji. Tymczasem polski rząd deklaruje, że nie zamierza rezygnować z walki o dwuletni okres blokowania decyzji, który nie znalazł się w przyjętym na czerwcowym szczycie mandacie, na podstawie którego prawnicy przygotowali projekt traktatu reformującego UE. W poniedziałek w Brukseli po raz pierwszy zapoznają się z nim ministrowie spraw zagranicznych.

Szef portugalskiej dyplomacji Luis Amado, przemawiając przed eurodeputowanymi Komisji ds. Konstytucyjnych, przyznał, że praca Konferencji Międzyrządowej, która zostanie otwarta w poniedziałek, może nie ograniczyć się jedynie do kwestii techniczno-prawnych. Potwierdził więc niejako tym samym deklaracje, które po szczycie składał premier Jarosław Kaczyński, zgodnie z którymi Warszawa chciałaby w czasie Konferencji doprecyzować zapisy o tzw. rozsądnym czasie, w którym - zgodnie z kompromisem z Joaniny - muszą być prowadzone dalsze negocjacje na temat budzącej sprzeciw decyzji. - Polska nie rezygnuje z wydłużenia okresu blokowania decyzji w UE do dwóch lat - wskazuje rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Robert Szaniawski. - Będziemy wnosili o przedłużenie czasu odwlekania decyzji. - Aby mechanizm z Joaniny miał realne zastosowanie, a nie był tylko fikcją, ten czas musi być dłuższy niż obecne kilka miesięcy - dodał.
W poniedziałek w Brukseli będzie nas reprezentowała minister Anna Fotyga.
Nowy traktat reformujący miałby wejść w życie już w 2009 roku przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, pod warunkiem jednak, że po jego przyjęciu przez przywódców państw UE nie pojawią się kłopoty z ratyfikacją.
Rzecznik MSZ odnosząc się do kwestii Karty Praw Podstawowych powiedział, że Polska podczas szczytu w Brukseli otrzymała obietnicę, że do czasu zakończenia Konferencji Międzyrządowej może zdecydować o nieprzyjęciu części zapisów Karty, które dotyczą rodziny i moralności.
Anna Ludwig
"Nasz Dziennik" 2007-07-21

Autor: wa