Nie przez miasto!
Treść
Sprzeciw wobec przecięcia Warszawy autostradą A2 i trasą Via Baltica połączył blisko 40 warszawskich stowarzyszeń. Utworzony przez nie Komitet Ochrony Środowiska Naturalnego w Warszawie zapowiada skargi do Trybunału Konstytucyjnego i do Komisji Europejskiej. Na początek jednak zamierza zorganizować demonstrację przed Ministerstwem Infrastruktury.
Jutro pod hasłem "Nie przez miasto!" pod Ministerstwem Infrastruktury (przy ul. Chałubińskiego) o godz. 15.00 ma się odbyć demonstracja przeciwko budowie autostrady A2, trasy Via Baltica oraz Wschodniej Obwodnicy Warszawy przez zurbanizowane tereny stolicy. Organizatorami społecznego sprzeciwu są stowarzyszenia mieszkańców, stowarzyszenia ekologiczne, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe oraz warszawscy działacze LPR i UPR. Środowiska te 25 lutego br. powołały Komitet Ochrony Środowiska Naturalnego w Warszawie, który pełni rolę platformy współpracy w walce przeciwko autostradowym planom resortu infrastruktury i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
- Naszym celem jest propagowanie idei obwodnicy pozamiejskiej i niedopuszczenie, by ulice Warszawy stały się drogami będącymi w rzeczywistości odcinkami transkontynentalnych autostrad - deklarują uczestnicy porozumienia. Podkreślają, że tranzytowa trasa przez miasto jest nie tylko szkodliwa, ale również bardzo droga. O ile wybudowanie 1 km autostrady w otwartym terenie kosztuje ok. 3,6 mln euro, o tyle w mieście średnio 27 mln euro.
- 40-kilometrowy odcinek południowy od Konotopy do węzła Lubelska będzie kosztował 1,2 mld euro. Można by za te pieniądze wybudować autostradę z Warszawy do Gdańska! - twierdzi radny Żoliborza inż. Jerzy Lipka. Prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Wola inż. Robert Ambroziak poinformował, że zbierane są podpisy przeciwko cieszącej się złą sławą tzw. specustawie, czyli ustawie o szczególnych zasadach przygotowania inwestycji w zakresie dróg krajowych i autostrad. Eliminuje ona wpływ społeczeństwa i samorządów na lokalizację inwestycji drogowych oraz ogranicza zakres badań nad skutkami tych inwestycji dla zdrowia ludzi i środowiska naturalnego. Niedawno Stowarzyszenie Ekologiczny Ursynów wygrało spór na ten temat przed sądem administracyjnym. - Specustawa jest jaskrawo sprzeczna z ratyfikowaną przez Polskę Konwencją z Aarthus (DzU nr 78, 2003 r.), która gwarantuje udział społeczeństwa w podejmowaniu decyzji o inwestycjach drogowych - powiedział sekretarz komitetu, radny LPR Grzegorz Karczmarz. W myśl art. 91 Konstytucji RP ratyfikowane umowy międzynarodowe są nadrzędne wobec prawa krajowego.
Specustawa a prawo konstytucyjne
Według uczestników komitetu, specustawa jest potężnym orężem lobby autostradowego w walce przeciwko społecznościom lokalnym. Jest ono silne również w Sejmie. Ostatnio sejmowa komisja ochrony środowiska podjęła prace... nad dostosowaniem Prawa ochrony przyrody do tejże specustawy. Zdziwienie musi też budzić fakt, że nie została ona dotąd zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. Wątpliwości co do jej zgodności z ustawą zasadniczą wysuwane były m.in. przez ekspertów Senatu RP. - Zainteresujemy tym tematem Rzecznika Praw Obywatelskich - zadeklarował Karczmarz. Członkowie komitetu chcą też poinformować Komisję Europejską o tym, że w Warszawie łamane są podstawowe standardy unijne przy lokalizacji dróg ekspresowych. Według nich, brak społecznego poparcia dla tej lokalizacji może spowodować, iż nie dostaniemy na tę budowę z Funduszu Spójności ani jednego euro. Akcja zbierania podpisów przeciwko specustawie trwa już na warszawskich Bemowie, Żoliborzu i Bielanach. Na czele komitetu stoi przewodniczący komisji środowiska Rady Warszawy Antoni Gut (LPR) oraz Rada Koordynująca złożona z 25 przedstawicieli organizacji uczestniczących w porozumieniu.
Małgorzata Goss
"Nasz Dziennik" 2005-03-15
Autor: ab