Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nie przekonał Szarona

Treść

Brytyjski premier Tony Blair przekonywał wczoraj premiera Izraela Ariela Szarona i obecne kierownictwo palestyńskie do udziału w nowej bliskowschodniej konferencji pokojowej, która miałaby się odbyć wkrótce w Londynie. Tel Awiw chłodno przyjął brytyjską inicjatywę.
Blair przyleciał do Izraela we wtorek wieczorem, by osobiście przekonać premiera Szarona do idei zwołania w lutym nowej bliskowschodniej konferencji pokojowej. Izrael do tej pory chłodno reagował na taką propozycję. Podobny cel przyświecał rozmowom Blaira w Ramallah na Zachodnim Brzegu Jordanu, gdzie spotkał się z dwoma głównymi faworytami styczniowych wyborów nowego lidera Autonomii Palestyńskiej - z obecnym premierem Ahmedem Korei oraz byłym szefem rządu Mahmudem Abbasem. Zdaniem stacji BBC, druga część wczorajszych rozmów Blaira stanowiła przede wszystkim wyraz poparcia Londynu dla konstytuującego się obecnie nowego kierownictwa palestyńskiego.
Tel Awiw na razie odmawia udziału w londyńskiej konferencji. Uważa, że powinna ona jedynie dotyczyć koniecznych reform administracji palestyńskiej. Zdaniem Palestyńczyków, podczas obrad w brytyjskiej stolicy należałoby się zająć wszystkimi drażliwymi sprawami, m.in. granicami, statusem Jerozolimy, losem palestyńskich uchodźców oraz osiedli żydowskich. Tego Izraelczycy nie chcą.
Tymczasem izraelska armia kontynuuje represje wobec Palestyńczyków. Wczoraj piechota wspierana przez czołgi wtargnęła do obozu uchodźców Chan Junis w południowej części Strefy Gazy. Izraelskie dowództwo poinformowało, że atak był "odpowiedzią na ciągły ostrzał rakietowy i moździerzowy osiedli żydowskich". Rzecznik wojsk izraelskich oświadczył, że planowane są wyburzenia "budynków wykorzystywanych jako osłona przez palestyńskich strzelców".
JS, PAP, Reuters

"Nasz Dziennik" 2004-12-23

Autor: kl