Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nie pozostaną bezkarni

Treść

Akt oskarżenia wobec trzech funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej skierowali prokuratorzy z białostockiego oddziału IPN do Sądu Rejonowego w Białymstoku. Zarzuty, jakie stawia się milicjantom, dotyczą przekroczenia uprawnień i pobicia podczas internowania działacza opozycyjnego.

"Przekroczyli swoje uprawnienia w ten sposób, że w trakcie zatrzymania działacza NSZZ 'Solidarność' J.Z. wzięli udział w jego pobiciu przy użyciu pięści, pałek gumowych oraz łomu metalowego, którymi uderzano pokrzywdzonego po głowie i całym ciele" - czytamy w akcie oskarżenia. Za te czyny, traktowane jako zbrodnia komunistyczna, grozi do trzech lat więzienia. Oskarżeni nie przyznają się do stawianych im zarzutów.
Do zdarzenia doszło wieczorem 12 grudnia 1981 roku. Pobity został wówczas były wiceprzewodniczący komisji zakładowej w Fabryce Przyrządów i Uchwytów w Białymstoku. Śledztwo dotyczące tego przestępstwa było prowadzone na wniosek białostockiego Klubu Więzionych Internowanych Represjonowanych.
O fakcie skierowania do sądu aktu oskarżenia wobec trzech milicjantów poinformował wczoraj białostocki oddział IPN w kontekście innych śledztw dotyczących przestępstw wobec działaczy opozycji solidarnościowej, które prowadzą prokuratorzy z tego oddziału. - Wszystkie te śledztwa prowadzą prokuratorzy z białostockiego IPN, nie zlecamy tu żadnych czynności policji (często podejrzanymi są milicjanci) czy też innym jednostkom prokuratury powszechnej, dlatego też są one żmudne i trwają dość długo - powiedział nam Zbigniew Kulikowski, naczelnik wydziału prokuratorskiego białostockiego oddziału IPN. - W materiałach sporządzonych przez SB te wszystkie przestępstwa są tuszowane. Musimy więc dotrzeć do każdego świadka - dodaje prokurator Kulikowski.
Wśród kilkudziesięciu śledztw jest sprawa represji wobec uczestników demonstracji, która miała miejsce w Białymstoku w październiku 1982 roku. Prokuratorzy znaleźli już 52 osoby, które wówczas ucierpiały. Rozwojowe jest też śledztwo śmierci w areszcie śledczym aresztowanego działacza opozycji Zbigniewa Sieminiuka. - Prokurator prowadzący tę sprawę nie wyklucza przeprowadzenia ekshumacji zwłok - powiedział Zbigniew Kulikowski. Trwa również śledztwo w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności studentów białostockich uczelni w kwietniu 1982 roku. Cztery postępowania białostocki IPN prowadzi wskutek tzw. raportu Rokity. Dotyczą one pobić członków "Solidarności", w tym kilku ze skutkiem śmiertelnym.
Adam Białous, Białystok
"Nasz Dziennik" 2007-08-04

Autor: wa