Nie pożądaj!
Treść
W naszych rozważaniach poświęconych Dekalogowi przejdziemy teraz do dwóch ostatnich przykazań Bożych. "Nie pożądaj żony bliźniego swego" i "Ani żadnej rzeczy, która jego jest". Można powiedzieć, że wstępujemy teraz do głębi człowieka, do sanktuarium jego sumienia. Przykazanie to zabrania pożądania. Pozostałe dotyczyły słów i czynów. Ostatnie przykazania każą zatroszczyć się nam o nasze wnętrze, o czystość naszych pragnień i intencji. Wydaje się, że najlepszym komentarzem do tych ostatnich przykazań jest błogosławieństwo Jezusa: "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą" (Mt 5, 8). Bóg patrzy na serce człowieka. Psalmista napisał o Bogu: "Panie, przenikasz i znasz mnie, Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję. Z daleka przenikasz moje zamysły" (Ps 139, 2). Przed Bogiem człowiek nie ma żadnych tajemnic. Może ukrywać swe zamiary, myśli pragnienia przed ludźmi. Może okłamywać bliźnich co do prawdziwości swoich intencji i zamiarów. Boga nikt nie oszuka. Przed nim serce ludzkie nie jest zakryte. Jeśli serce człowieka pragnie dobra, to i sam człowiek będzie dążył do niego i stawał się dobry. Jeśli natomiast serce człowieka stanie się kłębowiskiem nieuporządkowanych pożądań, opanowane zostanie przez złe i przewrotne myśli, wtedy sprowadzą go one na drogę grzechów. Oto dlaczego Bóg interesuje się wnętrzem człowieka i nie ocenia go jedynie według deklaracji słownych lub zewnętrznych czynów. Dlaczego obchodzą Boga nasze pragnienia, skryte myśli i tęsknoty? Odpowiedź na to pytanie daje nam sam Pan Jezus: "Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym" (Mk 7, 21-23). Zła lub dobra nie można sprowadzać jedynie do słów i czynów. Początkiem zła lub dobra jest pragnienie człowieka, które - gdy jest bardzo silne - nazywamy pożądaniem. Cechą charakterystyczną pożądania jest intensywność - jest to głębokie i gwałtowne pragnienie, któremu człowiek z trudem może się oprzeć. Pojawienie się silnej emocji, pragnienia zwłaszcza zmysłowego jest nieracjonalne, trudne do wytłumaczenia i do opanowania. Zwłaszcza ludzie niedojrzali i chwiejni bardzo łatwo padają łupem pożądania. Wydaje się im, że są wobec niego całkowicie bezbronni i zależni. Silne pragnienie czegoś (odczuwania przyjemności cielesnej, posiadania rzeczy lub osób) potrafi uzależnić człowieka i sprawić, że stanie się on niewolnikiem własnej zmysłowości i niepohamowanej wyobraźni. Uleganie zaś ślepym pragnieniom jest niebezpieczne: potrafi zniszczyć życie człowieka. ks. Zbigniew Sobolewski "Nasz Dziennik" 2008-11-07
Autor: wa