Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nie możemy biernie patrzeć na biedę

Treść

Z księdzem prałatem Ernym Gillenem, prezydentem Caritas Europa, rozmawia Maria Popielewicz Dzisiaj, 17 października, obchodzimy Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem. O jakich formach ubóstwa w Europie można mówić? - Wszystkie analizy wskazują, że właściwie każdy człowiek w Europie jest w jakiś sposób zagrożony biedą. Sytuacja ta jednak w największym stopniu dotyczy biedniejszych krajów Europy, zwłaszcza rodzin wielodzietnych, rodziców samotnie wychowujących dzieci. Nie jest oczywiście tak źle jak w Azji czy Afryce, jednak, zadowoleni, nie możemy nic nie robić. Ten rodzaj biedy jest całkiem inny. Często polega na niemożności kupienia odpowiedniego jedzenia czy ubrania. W Europie mówimy też o ukrytej biedzie. Wiele osób żyje w tej ukrytej biedzie, tzn. mimo bardzo ciężkich warunków nie proszą o pomoc i nie korzystają z niej. Jakie główne zadania stoją obecnie przed Caritas Europa? - Takim najważniejszym zadaniem dzisiaj jest dla Caritas Europa przygotowanie odpowiedniego prawa w porozumieniu z Komisją Europejską na 2010 rok, który będzie ogłoszony Rokiem Walki z Ubóstwem. Wszystkie nasze działania są skierowane w tym kierunku. Jesteśmy przeświadczeni jako Caritas Europa, że za dużo biedy jest w Europie, za dużo ludzi naprawdę potrzebujących. Musimy zebrać wszystkie siły, by przeciwdziałać tej biedzie i wyjść naprzeciw potrzebom ludzi najbiedniejszych. Sami nie jesteśmy niestety w stanie tego dokonać, dlatego konieczna jest współpraca. Na ile politycy wczują się w sytuację tych najbardziej potrzebujących, na tyle będziemy mogli im pomóc. Czy zostały już opracowane programy pomocy najbiedniejszym? - Caritas Europa z Komisją Europejską przygotowuje duży program, którego celem jest walka z ubóstwem. Każdy kraj w UE musi przygotować opracowanie, w którym przedstawi swoje programy i potrzeby danego kraju. Następnie będą one zebrane i porównane. Z tego zestawienia zostanie wypracowywany jeden wspólny program. Tutaj możemy zobaczyć, jak dobrze Caritas Europa funkcjonuje. Caritas Europa rozmawia z Caritas krajowymi. Dzięki temu nie można powiedzieć, że posługujmy się tylko teorią, ale że znamy sytuację każdego kraju także od tej praktycznej strony. Te doświadczania z danego kraju przedstawiamy Komisji Europejskiej, która posługuje się samą teorią. Jak układa się współpraca między Caritas Europa a Komisją Europejską? - Współpraca to bardzo trudne zadanie wymagające dobrej woli obu stron. Są kwestie, w których jest ona bardzo dobra, ale są takie, dla których nie możemy znaleźć wspólnego rozwiązania. Na polu przygotowywanego na Rok Walki z Ubóstwem systemu polityki socjalnej rozumiemy się bardzo dobrze. Ale wobec prób kwestii ograniczania legalnego pobytu imigrantów w UE tylko do jednego miesiąca Caritas Europa protestuje. Czy Caritas Europa wychodzi z pomocą poza obszar naszego kontynentu? Gdzie są obecnie największe potrzeby? - Tak. Caritas Europa pomaga także na pozostałych kontynentach. Dzisiaj widzimy, że są liczne kryzysy na świecie i potrzeby. O wielu miejscach już trochę zapomnieliśmy, że jest tam coś do zrobienia, np. w Darfurze. Na północy Ugandy trwa cały czas wojna. Na Pacyfiku jest problem klimatyczny na jednej z wysp, z której trzeba było ewakuować wszystkich ludzi. Ciągle pojawiają się nowe potrzeby we wszystkich zakątkach świata. Caritas ma tę przewagę nad innymi organizacjami charytatywnymi, że ma inną strukturę. Mamy swoich przedstawicieli na całym świecie, nawet w małych miejscowościach. Więc często reagujemy od razu - najpierw na miejscu, a potem jako całość. Przewodniczący Caritas Internationalis ks. kard. Rodríguez Maradiaga w wystąpieniu na forum w ONZ bardzo wyraźnie mówił, że wszystkie organizacje pomocowe powinny zebrać się razem, bo to jest skandal, że tyle ogromnej biedy i potrzeb jest na świecie. To jest zadanie wynikające ze sprawiedliwości, bo mamy wystarczającą ilość środków i możliwości, by temu zapobiec. I o tym światu ma przypominać Caritas, bo nie jest ona tylko organizacją aktywistyczną. Jest też organizacją moralną, która pyta o sprawiedliwość. Dziękuję za rozmowę. "Nasz Dziennik" 2008-10-17

Autor: wa