Nie legalizujcie zbrodni!
Treść
Dziś posłowie zdecydują o losach projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie, autorstwa SLD, który bez żadnych ograniczeń zezwala na zabijanie dzieci poczętych. Opozycyjni parlamentarzyści, lekarze i członkowie organizacji prorodzinnych wczoraj na specjalnej konferencji wspólnie wezwali wszystkich posłów do głosowania przeciwko antyludzkiemu projektowi lewicy, która dla celów politycznych próbuje podważać fundamenty naszej cywilizacji.
Barbarzyński projekt ustawy autorstwa SLD znalazł się w porządku najbliższego posiedzenia Sejmu jako punkt sporny. O jego wprowadzeniu pod obrady muszą więc zadecydować posłowie w specjalnym głosowaniu, które nie będzie poprzedzone ani debatą, ani zadawaniem pytań. Ten punkt o charakterze z pozoru proceduralnym będzie w swej istocie głosowaniem za prawem do życia, które rozpoczyna się od momentu poczęcia, lub przeciw niemu. Pod koniec września projekt ustawy został wycofany z porządku posiedzeń i przekazany ekspertom, którzy mieli ocenić jego zgodność z Konstytucją. Większość z nich - czterech z sześciu - uznała, że jest on sprzeczny z ustawą zasadniczą. W piątek straż marszałkowska uniemożliwiła umieszczenie w Sejmie wystawy przeciwko zabijaniu dzieci poczętych. Szef kancelarii Sejmu Józef Mikosa zabronił wpuszczenia posła Zbigniewa Jacyny-Onyszkiewicza z planszami informacyjnymi. Od wczoraj w Sejmie można już oglądać wystawę.
- Liczymy, że większość parlamentarzystów zablokuje prace nad projektem wymierzonym w podstawową wartość cywilizacyjną, jaką jest ochrona życia ludzkiego od momentu poczęcia do naturalnej śmierci - powiedział wicemarszałek Sejmu Kazimierz Ujazdowski (PiS). - Rządy SLD to pasmo wielkiej kompromitacji i w tych warunkach partia postkomunistyczna sięga do arsenału działań destrukcyjnych, podejmując próbę zmobilizowania tych absolutnych resztek elektoratu, często skrajnie antykatolickich, które są w stanie popierać politykę pana Millera i pana Oleksego - dodał.
Anna Gręziak, lekarz z Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy, przypomniała stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej z 17 września ub.r., w którym wniosła o odrzucenie projektu. Medycy wskazali, że projekt stoi w rażącej sprzeczności z misją lekarza, z przepisami dotyczącymi wykonywania zawodu lekarza, z definicją świadczenia zdrowotnego i kodeksem etyki lekarskiej.
- Projekt ustawy, który dziś będzie głosowany w Sejmie, przedstawia tzw. aborcję jako dobrodziejstwo dla kobiety i jako jej prawo, tymczasem tzw. aborcja zawsze krzywdzi kobietę, jest zagrożeniem dla jej życia i zdrowia, jest największym gwałtem, jaki może spotkać kobietę - podkreślała z kolei Ewa Kowalewska z Forum Kobiet Polskich. - To, że o człowieku mówimy od momentu poczęcia, jest faktem naukowym. Ten projekt nie opiera się na wiedzy, lecz na feministycznej ideologii - dodała. Na poparcie tego można przytoczyć fragmenty "świadectw" zaprezentowanych w książce "Piekło kobiet trwa", którą w ubiegłym tygodniu, wraz z apelem o poparcie ustawy, rozesłała do posłów Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Jedno ze "świadectw" kończy konstatacja, że tzw. aborcja to coś znacznie łagodniejszego niż... wyrwanie zęba.
Od tzw. aborcji do eutanazji noworodków
Wszyscy uczestnicy konferencji byli zgodni, że projekt przedłożony przez SLD jest projektem skrajnym: dopuszcza zabicie dziecka poczętego przez cały okres jego życia prenatalnego, zmusza lekarza do zabicia dziecka nastolatki bez wiedzy rodziców, przewiduje refundację środków antykoncepcyjnych i edukację seksualną od pierwszej klasy szkoły podstawowej. - To najbardziej antydziecięcy i antyludzki projekt ustawy, jaki był rozpatrywany w polskim Sejmie, który podważa władzę rodzicielską - zaznaczył Antoni Szymański z Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.
- Ten projekt przekreśla konstytucyjną ochronę życia. Jeśli brak jest ochrony życia, oznacza to, że wszelkie prawa człowieka zostają podważone, stają się iluzoryczne - oceniła Ewa Tomaszewska z NSZZ "Solidarność". - Warto zwrócić uwagę na szczególną hipokryzję tej ustawy w kontekście dotychczasowej polityki rządu. Na początku tej kadencji uchylono ustawę gwarantującą pomoc dla najuboższych matek. Na tę pomoc środków nie ma, jest natomiast ponad 2,2 mld złotych na zabijanie dzieci i środki antykoncepcyjne - dodała.
Bogusław Rogalski, deputowany do Parlamentu Europejskiego z ramienia LPR, zaznaczył, że następnym krokiem po zalegalizowaniu tzw. aborcji jest eutanazja noworodków, z którą już mamy do czynienia w Holandii. Poseł zaprezentował model 10-tygodniowego dziecka, który LPR rozesłała do wszystkich parlamentarzystów. - To jest człowiek, ecce homo, nie jest to zbiór komórek, jest to człowiek ukształtowany - powiedział deputowany, prezentując model. Posłowie zaprosili także wszystkich do oglądania wystawy w holu Sejmu, na której prezentowane są m.in. wypowiedzi Ojca Świętego i błogosławionej Matki Teresy z Kalkuty dotyczące obrony życia.
Przeciwko projektowi ustawy o świadomym rodzicielstwie zaprotestowali także wczoraj byli więźniowie niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. W specjalnym piśmie opowiedzieli się oni zdecydowanie "przeciwko nieludzkiemu projektowi pozbawienia ludzi przed narodzeniem prawa do życia i rozwoju, godzącego również dramatycznie w ich matki". W poprzednim numerze "Naszego Dziennika" zamieściliśmy podobny protest krakowskiego Klubu b. Więźniów Politycznych Obozu Koncentracyjnego w Ravensbrück.
Beata Andrzejewska
To niszczy wszystkich
Rocznie na świecie zabija się 50 mln dzieci poczętych. W wyniku tzw. aborcji ginie dziecko, ale jej konsekwencje są o wiele bardziej dalekosiężne. Dotykają matkę, ojca, rodzeństwo poczętego dziecka i personel medyczny uczestniczący w zbrodni. Na skutek powikłań medycznych po zabiciu dziecka poczętego rocznie umiera 70 tys. kobiet. Jeszcze więcej cierpi z powodu przewlekłych chorób, w tym bezpłodności. Psychologia rozpoznaje dwa zespoły zaburzeń psychicznych po zabiciu dziecka poczętego: post traumatic stress disorder (PAD) - rozpacz, oraz post abortion syndrom (PAS) - syndrom poaborcyjny. Objawy tego drugiego - niepokój bez uświadomienia jego przyczyny, brak sensu życia, poczucie beznadziejności, depresja, problemy w relacji z mężem, koszmary senne, słyszenie głosów nienarodzonych dzieci - jeśli kobieta nie podda się terapii, mogą powracać do końca życia. Koszmar poaborcyjny w najtragiczniejszych przypadkach może zakończyć się samobójstwem.
not. BA
Olsztyn, 14 lutego 2005 r.
Szanowni Panowie Posłowie i Panie Posłanki
Regionu Warmii i Mazur!
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej podczas swego posiedzenia w dniach 15-18 lutego br. ma rozpatrywać projekt ustawy o świadomym rodzicielstwie, której koszty wprowadzenia w życie mają wynieść ponad 2 miliardy złotych rocznie.
Proponowane w niej rozwiązania są nie tylko sprzeczne z elementarnym poczuciem sprawiedliwości, solidarności i humanizmu, ale także naruszają zapisy Konstytucji RP, Konwencji o Prawach Dziecka i Karty Praw Rodziny. Przykładem niedopuszczalnych rozwiązań zaproponowanych w ustawie są zapisy:
1. O dopuszczalności przerwania ciąży nawet do 9. miesiąca ciąży (art. 9.2, co do którego krytyczne uwagi zgłosił już minister sprawiedliwości);
2. O konieczności dokonywania aborcji z naruszaniem prawa do wolności sumienia (art. 11.);
3. O możliwości dokonywania aborcji jedynie na życzenia małoletnich dziewcząt, bez wiedzy i zgody ich rodziców, bez liczenia się ze zdrowiem i dobrem tych małoletnich (art. 14.2).
Obecna ustawa o planowaniu rodziny, jak wskazują badania i opinia mieszkańców naszego regionu, nie wymaga zmiany; należy jedynie podjąć większe starania, by mogła być lepiej wcielana w życie. Koszty z tego tytułu są nieporównywalnie mniejsze niż wynikające z proponowanej nowej ustawy.
Rada ds. Rodzin Województwa Warmińsko-Mazurskiego zwraca się do Pana Posła/Pani Posłanki z apelem o podjęcie działań mających na celu odrzucenie przez Sejm RP proponowanej ustawy.
Będziemy wdzięczni za informacje o podjętych w tym zakresie działaniach.
przewodniczący Rady
prof. dr hab. Ryszard Sztychmiler
Gdynia, 11 lutego 2005 r.
Małgorzata i Leszek Świrydo
ul. Myśliwska 20E/3
81-572 Gdynia
Pan Kazimierz Michał Ujazdowski
Wicemarszałek Sejmu RP
Klub Parlamentarny
Ligi Polskich Rodzin
W związku z planowanym na najbliższym posiedzeniu Sejmu w dniach 15, 16, 17, 18 lutego 2005 r. pierwszym czytaniem zbrodniczego projektu "ustawy o świadomym rodzicielstwie" autorstwa SLD:
1. Stanowczo protestujemy przeciwko jakimkolwiek próbom ingerowania przez Sejm RP w prawo każdego człowieka do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, zagwarantowane przez Konstytucję RP oraz Ustawę z dnia 7.01.1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.
2. Popieramy stanowisko Rady Stałej Episkopatu Polski z dnia 10.02.2005, która stwierdziła, że "wprowadzenie takiej ustawy byłoby zbrodnią przeciwko narodowi, zwłaszcza wobec ujemnego przyrostu naturalnego".
3. Wnioskujemy o to, aby wszyscy posłowie, którzy będą głosowali za zbrodniczym projektem SLD, zostali uznani za jawnych wrogów Polski, aby wieczyście zostało im odebrane obywatelstwo polskie oraz aby zostali skazani na dożywotnią banicję.
4. Żądamy przeprowadzenia szybkiej i skutecznej lustracji i dekomunizacji w mass mediach, urzędach państwowych (w tym w urzędzie prezydenta RP, rządzie RP, sądownictwie, w wojsku i policji), samorządach, we wszystkich instytucjach nauki i oświaty itp.
Z poważaniem
Małgorzata i Leszek Świrydo, Gdynia
Tarnobrzeg, 14 lutego 2005 r.
Szanowna Pani Poseł na Sejm RP,
Szanowny Pan Poseł na Sejm RP
z województwa podkarpackiego!
Towarzystwo Odpowiedzialnego Rodzicielstwa w Tarnobrzegu apeluje o odrzucenie w całości projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie (druk sejmowy 3215).
Każdemu człowiekowi, niezależnie od wieku, także poczętemu dziecku, przysługuje bezwarunkowe prawo do życia. Nauki medyczne jednoznacznie wskazują na moment poczęcia jako na początek życia nowego człowieka, a nazwanie dziecka poczętego płodem nie zmienia tego faktu.
Jesteśmy zdecydowanie przeciwni jakimkolwiek zmianom w polskim prawie umożliwiającym zabijanie dzieci przed urodzeniem. Zabijanie dzieci nienarodzonych jest zbrodnią, uderzającą także w kobiety, niszczącą ich zdrowie fizyczne, psychiczne i duchowe. Jest zbrodnią wobec rodziny i narodu.
Projekt ustawy o świadomym rodzicielstwie zmierza do wprowadzenia m.in.:
- swobody tzw. aborcji praktycznie do urodzenia dziecka,
- możliwości dokonania tzw. aborcji u dziewcząt małoletnich bez wiedzy i zgody rodziców,
- przymusowej edukacji seksualnej od pierwszej klasy szkoły podstawowej,
- dofinansowania środków antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia, pogłębiając trudną sytuację służby zdrowia,
- likwidacji możliwości odwołania się do klauzuli sumienia przez lekarza.
Wprowadzenie ustawy kosztować ma wg projektodawców ponad 2,252 mld zł rocznie, co zmniejszy nakłady na ratowanie życia i zdrowia o tę właśnie kwotę.
Projekt ustawy godzi w życie dzieci i zdrowie ich matek, drastycznie narusza konstytucyjne standardy dotyczące ochrony ludzkiego życia i zdrowia oraz zobowiązania międzynarodowe naszego kraju, godzi w zasady etyki lekarskiej, zmierza do zniszczenia pozytywnych efektów dotychczasowych rozwiązań prawnych chroniących życie i zdrowie dziecka oraz jego matki, udokumentowane w corocznych sprawozdaniach rządowych.
Towarzystwo Odpowiedzialnego Rodzicielstwa apeluje do Pań i Panów Posłów na Sejm RP z woj. podkarpackiego, także tych, którzy podpisali się pod tym nieludzkim projektem, o odrzucenie projektu ustawy.
W imieniu Towarzystwa Odpowie dzialnego Rodzicielstwa
lek. med. Dariusz Kłeczek
prezes
"Nasz Dziennik" 2005-02-16
Autor: ab