Nie jestem ministrem prywatyzacji
Treść
Minister Wojciech Jasiński podkreśla, że jest ministrem Skarbu Państwa, a nie prywatyzacji. MSP pod jego kierownictwem będzie kładło nacisk na funkcje właścicielskie: pobieranie dywidend od państwowych firm i egzekwowanie zobowiązań od inwestorów oraz utrzymanie w rękach państwa strategicznych dziedzin gospodarki.
Nie jestem ministrem prywatyzacji, lecz ministrem Skarbu Państwa - podkreślił szef MSP Wojciech Jasiński w wywiadzie udzielonym wczoraj Polskiej Agencji Prasowej. Zwrócił uwagę, że jako minister musi wykonywać politykę rządu oraz liczyć się z wolą Sejmu.
- Sejm nie jest entuzjastą prywatyzacji - zaznaczył. Zapowiedział zmianę biernej w ubiegłych latach postawy MSP w egzekwowaniu zobowiązań inwestorów wobec Skarbu Państwa oraz aktywną politykę w dziedzinie ściągania do budżetu dywidend od spółek Skarbu Państwa.
- Dywidendy powinny służyć właścicielowi, a nie tylko danej spółce - powiedział. Tym bardziej że duża część zysków nie jest pochodną umiejętności zarządów, ale efektem pewnego splotu okoliczności, np. pobierania renty monopolowej z rynku. Przyznał też, że nie podobają mu się astronomiczne płace zarządów państwowych spółek.
MSP zamierza pozostawić w rękach Skarbu Państwa rurociągi, Bank Gospodarstwa Krajowego, Totalizator Sportowy, lasy państwowe, Polskie Radio i TVP, a także, przynajmniej na razie - górnictwo węgla kamiennego. Oprócz tego w rękach państwa pozostanie 20 firm z dominującym udziałem Skarbu Państwa - KGHM Polska Miedź, PKO BP, PKN Orlen, PERN, Naftoport. Przyszłość Lotosu nie jest na razie jasna, ale wygląda na to, że MSP zdecyduje się połączyć tę spółkę z PKN Orlen.
- Niektórzy mówią, że obie firmy powinny ze sobą konkurować, sądzę jednak, że i tak będą miały z kim konkurować na otwartym rynku - zauważył Jasiński. Niskie ceny paliw uznał za duży sukces rządu.
ZEDO - do końca nie wiadomo
Zdaniem ministra Jasińskiego, rezygnacja z prywatyzacji Zakładu Energetycznego Dolna Odra (ZEDO), o którą wybuchł spór w gronie partii popierających rząd, nie jest ostateczna, ale "nie można sprzedać ZEDO inwestorowi, co do którego nie do końca wiadomo, kto jest jego właścicielem" (chodzi o możliwe przejęcie inwestora - hiszpańskiej Endesy, przez niemiecki E.ON). Minister nie wykluczył jednak, że ZEDO zostanie włączony do jednej z planowanych grup energetycznych i wraz z nią trafi na giełdę.
- Giełda jest mi najbliższa jako najbardziej przejrzysty sposób prywatyzacji - powiedział Jasiński, podkreślając, że w całej Europie sektor energetyczny podlega konsolidacji, i Polska także powinna iść w tym kierunku.
Szef MSP zwrócił uwagę, iż w sytuacji, gdy większość banków jest w ręku kapitału zagranicznego, rządowi przydałaby się instytucja finansowa wspomagająca jego zamierzenia. Taką rolę mógłby pełnić np. Bank Ochrony Środowiska. Zdaniem Wojciecha Jasińskiego, jest również szansa na to, aby decyzje o tym, co dzieje się na rynku finansowym, zapadały w Warszawie, a nie za granicą. W tym kontekście minister wyraził opinię, iż nie podoba mu się propozycja przejęcia warszawskiej giełdy przez inną. Podstawą do dyskusji o przyszłości Giełdy Papierów Wartościowych będą propozycje wysunięte przez jej zarząd. Jasiński zasugerował, iż nie jest zadowolony z pracy prezesa zarządu GPW Wiesława Rozłuckiego, który jest za mało aktywny. Potwierdzałoby to doniesienia o rychłej zmianie na tym stanowisku.
Szef MSP nie wykluczył spotkania w przyszłym tygodniu z Alessandro Profumo, szefem UniCredito, o ile ten się zwróci z taką propozycją.
- Oczekuję od UCI realizacji umowy - po raz kolejny podkreślił minister. Nie chciał zdradzić, jaką strategię podejmie MSP w sytuacji, gdyby Komisja Nadzoru Bankowego kierowana przez Leszka Balcerowicza podjęła 8 marca decyzję o przyznaniu UCI prawa do wykonywania głosów z akcji BPH. - Zrobimy to, co będzie niezbędne dla obrony polskich interesów - zapewnił Jasiński.
Mówiąc o konflikcie wokół PZU, minister Jasiński poinformował, że rząd nie otrzymał dotąd od Eureko żadnych nowych propozycji rozwiązania sporu. MSP przygotowuje obecnie odpowiedź na dezyderat komisji Skarbu Państwa w sprawie skierowania do sądu wniosku o unieważnienie umowy z Eureko.
Małgorzata Goss
"Nasz Dziennik" 2006-03-03
Autor: ab