Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nie dopuścić do stagnacji

Treść

Stagnacja i stopniowy upadek to zdaniem związkowców przyszłość śląskiej służby zdrowia w świetle proponowanej dla Śląska przez NFZ 130-milionowej obniżki nakładów. Dzisiaj o problemie z prezesem Funduszu rozmawiać mają dyrektorzy placówek i związkowcy.
- Plan finansowy na 2006 rok, zaproponowany przez centralę Narodowego Funduszu Zdrowia, zakłada zmniejszenie środków dla naszego województwa o ponad 130 mln zł. Śląskie placówki nie mogą zgodzić się na tak drastyczne ograniczenie funduszy - zaznacza Ewa Fica, przewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność". Zarówno związkowcy, jak i dyrektorzy śląskich placówek uważają, że proponowana wysokość budżetu dyskryminuje region i doprowadzi w nim do stagnacji służby zdrowia. Zaznaczają, że efekty deficytu będą odczuwalne także w 2007 r. Ich zdaniem, brak 130 mln zł budzi obawy, czy śląski NFZ przekaże placówkom pieniądze na procedury wysokospecjalistyczne. Są też wątpliwości co do przyszłości szpitali miejskich i powiatowych. Jak podkreślał Janusz Łach, dyrektor ds. ekonomicznych katowickiego oddziału NFZ, co piąta porada specjalistyczna wykonywana jest właśnie na Śląsku. - Biorąc pod uwagę wzrost wydatków na leki, w przyszłym roku na zakontraktowanie świadczeń zdrowotnych pozostanie 3 mln 374 tys. zł, a to oznacza wzrost w stosunku do 2005 r. jedynie o 1,51 procent - mówił dyrektor. Jego zdaniem, taki poziom finansowania nie oznacza dla śląskiej służby zdrowia spokojnej przyszłości.
Marcin Austyn

"Nasz Dziennik" 2005-06-07

Autor: ab