Przejdź do treści
Przejdź do stopki

"Nie" dla ugody bez ustępstw

Treść

Minister Skarbu Państwa odrzucił propozycję ugody w sprawie PZU przedstawioną przez Eureko B.V. Pełnomocnik ministra deklaruje jednak, że do porozumienia może dojść w każdej chwili, ale nie na warunkach przedstawionych przez holenderską spółkę.
- MSP nie widzi możliwości zawarcia ugody - powiedział przed sądem pełnomocnik resortu mec. Piotr Rodkiewicz, przedstawiając odpowiedź ministra na propozycję ugodową Eureko z listopada ub.r.
- Jesteśmy zaskoczeni tym stanowiskiem, ponieważ poprzednio odnosiliśmy wrażenie, że Skarb Państwa jest zainteresowany zawarciem ugody - powiedział pełnomocnik Eureko mec. Arkadiusz Korzeniewski. Odrzucił zarzuty resortu, iż w proponowanej wersji ugody nie było w istocie żadnych ustępstw.
- W rzeczywistości przedstawiliśmy kilka propozycji - powiedział i wyraził ubolewanie, że "straconych zostało kolejnych kilka miesięcy". W rozprawie uczestniczył także członek zarządu Eureko Ernst Jansen.
W tej sytuacji warszawski sąd gospodarczy stwierdził postanowieniem, iż do ugody nie doszło.
- Toczą się postępowania za granicą, które łączy z tą sprawą chociażby przedmiot sporu, i należy się na nich skoncentrować - powiedział dziennikarzom po rozprawie mec. Rodkiewicz. Chodzi o postępowanie arbitrażowe wytoczone stronie polskiej przez Eureko na podstawie polsko-holenderskiej konwencji o wzajemnym wspieraniu inwestycji. Wyrok sądu w Londynie był dla Polski niekorzystny. Rząd odwołał się od niego pod koniec ubiegłego roku do instancji arbitrażowej w Brukseli.
Zdaniem mec. Rodkiewicza, "do ugody może dojść w każdej chwili, ale nie na tych warunkach". - Minister uznał, że przedstawione propozycje nie zadowalają Skarbu Państwa i są nie do przyjęcia - stwierdził pełnomocnik MSP.
Holenderska spółka wytoczyła proces Skarbowi Państwa, domagając się wykonania aneksu do umowy prywatyzacyjnej PZU, w którym Skarb Państwa zobowiązał się do wprowadzenia PZU na giełdę i sprzedaży Eureko kolejnych 21 proc. akcji polskiego ubezpieczyciela. Wcześniej Eureko na podstawie umowy prywatyzacyjnej z 1999 r. nabyło ok. 30 proc. akcji PZU. Holenderska spółka domaga się realizacji aneksu oraz odszkodowania w wysokości 6 mld zł za domniemane straty, jakie poniosła wskutek braku możliwości kierowania firmą.
Do realizacji aneksu nie doszło, ponieważ w tym czasie ujawnione zostały nieprawidłowości przy zawarciu w 1999 r. umowy o prywatyzacji PZU. Wdrożone zostało w tej sprawie postępowanie karne, które prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku. Zbadaniem prywatyzacji zajęła się też sejmowa komisja śledcza, która we wnioskach końcowych wskazała, iż wspomniana umowa prywatyzacyjna jest nieważna z mocy prawa i MSP powinno wystąpić do polskiego sądu o stwierdzenie nieistnienia stosunku korporacyjnego między PZU i Eureko wskutek jej nieważności.
Małgorzata Goss

"Nasz Dziennik" 2006-02-09

Autor: mj