Nie damy nawet kilograma
Treść
Związek Sadowników RP prowadzi blokady dwóch zakładów produkcyjnych w Warce i Kozietułach w powiecie grójeckim. Akcja rozszerzyła się na dwa zakłady w województwie lubelskim: w Opolu Lubelskim i Zagłobie. Sadownicy wzywają także właścicieli punktów skupu, aby nie kupowali jabłek i nie dostarczali ich do przetwórni, bo inaczej również ich mogą dotknąć blokady. - Nie ustąpimy, dopóki cena kilograma jabłek nie będzie wynosiła 30 groszy - twardo deklarują. Teraz dostają najwyżej nieco ponad 20 groszy. Pikieta zakładów w Warce i Kozietułach powoduje, że żaden transport jabłek przemysłowych nie przekracza bramy wjazdowej. Blokada trwa całą dobę. Sadownicy są dobrze zorganizowani, opracowali grafik pikiety i każda z gminnych struktur związku prowadzi pikietę przez dwanaście godzin, a potem jest wymieniana przez kolegów z innej gminy. Tymczasem związek zaapelował o przyłączenie się do protestu właścicieli punktów skupu jabłek. Chodzi o to, aby nie kupowały one jabłek i ich nie dostarczały do przetwórni. - Wystosowaliśmy ten apel, bo mamy sygnały, że różne grupy rolników, nienależących do naszego związku, grożą podjęciem ostrych działań wobec tych punktów, które będą prowadziły skup. Mówi się o blokadach, wysypywaniu jabłek - tłumaczy Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP. Protest jest bezterminowy i zakończy się dopiero wtedy, gdy cena kilograma jabłek przemysłowych sięgnie minimum 30 groszy. Teraz maksymalnie jest to 21-22 grosze, ale większość przetwórni kupuje owoce po mniej niż 20 groszy. Dotychczasowe rozmowy sadowników z zakładami nie przyniosły rezultatu. Jednak z nieoficjalnych informacji wynika, że szefowie przetwórni prowadzą między sobą konsultacje, na ile ustąpić sadownikom. Rolnicy przekonują, że ceny muszą wzrosnąć, bo wielu z nich nie dostało ani grosza za wiśnie, które z powodu katastrofalnie niskich cen skupu nie były zrywane. A jabłka to już ostatnie owoce, które mogą sprzedać. Sadownicy liczą, że przetwórnie niedługo ustąpią, bo inaczej nie wyprodukują koncentratu jabłkowego i nie wywiążą się z kontraktów podpisanych z odbiorcami krajowymi i zagranicznymi. Krzysztof Losz "Nasz Dziennik" 2008-08-25
Autor: wa