Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nie dajmy się upokarzać

Treść

Nie może być publicznej zgody na obrażanie ludzi Kościoła, na postępowanie, które łamie wszystkie normy kulturowe i obyczajowe. Coraz więcej środowisk katolickich protestuje przeciwko obraźliwym wypowiedziom posła Janusza Palikota w stosunku do ks. abp. Józefa Michalika i o. Tadeusza Rydzyka CSsR.

Stanowczą dezaprobatę dla tonu i języka wypowiedzi Janusza Palikota dotyczącej przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, którego - tak jak dyrektora Radia Maryja - poseł nazwał "chamem", wyrazili prezydent Przemyśla oraz przewodniczący rady miejskiej w tym mieście. W liście otwartym podkreślili, że użycie określenia "cham" narusza nie tylko autorytet arcybiskupa, ale godzi w wizerunek lokalnej społeczności (ks. abp Michalik jest honorowym obywatelem Przemyśla) i nie mieści się w kanonach debaty publicznej przyjętych w demokracji. Sygnatariusze listu podkreślają, że taka wypowiedź została wymierzona w osobę cieszącą się powszechnym uznaniem i szacunkiem wielu środowisk w naszym kraju i poza jego granicami.
Stanowczy sprzeciw wobec zachowania posła Janusza Palikota wyraził też Zarząd Diecezjalny Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Przemyskiej. W liście do przewodniczącego Komisji Etyki Poselskiej Sławomira Rybickiego młodzież podkreśla, że nie może pozostać bierna wobec tak nagannego postępowania. - Nie możemy się zgodzić z takimi wypowiedziami. Dlatego wczoraj do sejmowej komisji wysłaliśmy list. Znamy osobiście ks. abp. Józefa Michalika, wiemy, że jest człowiekiem wielkiej kultury osobistej, nigdy nie zdarzyło się, aby kogoś obraził - zaznacza w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Mateusz Kuźniar z KSM Archidiecezji Przemyskiej. Jak podkreśla, nie może być zgody na to, aby takie słowa padały pod adresem kogoś, kto jest autorytetem. - Chcielibyśmy, żeby przez opinię publiczną w Polsce takie słowa nie były akceptowane, również przez dziennikarzy - mówi Mateusz Kuźniar. Wcześniej podobny protest wyraziła też Akcja Katolicka w Polsce. Posłanka Solidarnej Polski Beata Kempa złożyła w sprawie skandalicznej wypowiedzi posła Palikota wniosek do Komisji Etyki Poselskiej.
- To jest niedopuszczalne, sprzeczne z kulturą w każdym tego słowa znaczeniu. Uważam, że to pośrednio świadczy również o opinii publicznej w Polsce - komentuje w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" wypowiedzi Palikota prof. Andrzej Waśko, historyk literatury i kulturoznawca z UJ. - Poseł ten jest człowiekiem nie od dzisiaj znanym z tego typu prowokacji, a jednak jest akceptowany przez swój elektorat i przez część tzw. środowisk opiniotwórczych. Więc taka wypowiedź po pierwsze, jak najgorzej świadczy o pośle Palikocie, po drugie, jak najgorzej świadczy również o jego elektoracie i o środowiskach, które dopuszczają do tego typu degradacji języka publicznego - podkreśla.

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik Piątek, 30 marca 2012, Nr 76 (4311)

Autor: au