Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nie czuła się bezpieczna

Treść

Alena Morozowa, która oskarżyła rosyjskie służby specjalne o zorganizowanie i przeprowadzenie zamachów na budynki mieszkalne w Rosji w 1999 r., uzyskała azyl polityczny w Stanach Zjednoczonych - poinformowała wczoraj brytyjska gazeta "Independent". Rosjanka zwróciła się o zgodę na pobyt w USA, ponieważ w swoim kraju czuła się zagrożona.

Morozowa odegrała kluczową rolę podczas niezależnego śledztwa prowadzonego w związku z wysadzeniem domów mieszkalnych m.in. w Moskwie i Wołgodońsku oraz śmiercią prawie 300 osób. Oficjalnie o dokonanie zbrodni rosyjskie władze oskarżyły czeczeńskich separatystów. Zamachy w rosyjskich miastach stały się pretekstem do wznowienia przez ówczesnego premiera Władimira Putina drugiej wojny w Czeczenii.
Morozowa, która w zamachu straciła matkę i narzeczonego, podważyła oficjalną wersję zdarzeń, oskarżając o jego przeprowadzenie rosyjskie służby specjalne, których celem miało być zapewnienie Putinowi prezydentury. Rosyjski resort bezpieczeństwa nazwał jej zarzuty "niemoralnymi" i "bezsensownymi". Odnosząc się do decyzji amerykańskich władz, Moskwa określiła ją jako część działań zmierzających do zniszczenia reputacji prezydenta Putina.
JS

"Nasz Dziennik" 2005-01-20




Autor: ab