Nie chcemy tej wystawy!
Treść
Na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich otwarta zostanie dziś wystawa: "Ludzie, którzy zwyciężyli wojnę", organizowana pod patronatem Konsulatu Federacji Rosyjskiej. Zdjęcia umieszczone na ekspozycji gloryfikują Armię Czerwoną jako "wyzwolicielkę Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, głosicielkę pokoju i demokracji" (sic!). Żołnierze podziemia niepodległościowego, którzy przed laty cierpieli w komunistycznych kazamatach i walczyli z sowieckim najeźdźcą, są oburzeni.
- To po prostu skandal! - nie kryje swojego oburzenia pan Janusz, który we wrześniu 1939 roku cudem uciekł z sowieckiej niewoli, by pod koniec lat 40. trafić wyrokiem komunistycznego sądu wojskowego na wiele lat do więzienia za "zdradę ZSRS". - Te zdjęcia, ta wystawa fałszuje historię. Pokazuje Armię Czerwoną jako wyzwoliciela, a nie agresora, okupanta i zbrodniarza. To kpina z naszej krwi, z pomordowanych przez sowieckich żołdaków polskich kobiet i dzieci - mówi łamiącym się głosem.
Nie można dziwić się jego oburzeniu. Wystawa "Ludzie, którzy zwyciężyli wojnę. Reporter pamięta" to zdjęcia przygotowane przed laty przez rosyjską agencję informacyjną "Nowosti". Oficjalnie poświęcona jest "60. rocznicy wyzwolenia Polski ze szponów faszyzmu przez Armię Czerwoną". Tyle że jeszcze niedawno agencja "Nowosti" nazywała się Radzieckie Biuro Informacyjne - "Sowinformbiuro", i zajmowała się szerzeniem komunistycznej propagandy wśród narodów okupowanych przez ZSRS. Taką typową sowiecką, fałszującą historię propagandą są również zdjęcia, które mają zostać pokazane w Poznaniu.
Na rosyjskich stronach internetowych tak reklamowano tę wystawę: "radzieckie wojska wyzwoliły ogromną część terytorium Polski. (...) Radzieccy żołnierze obficie przelali krew za polską ziemię. Podczas przywracania wolności Polsce zginęło ich ponad milion. (...) Tutaj zawiązała się wieczna przyjaźń polskiego i radzieckiego żołnierza (...)"! I ani słowa o mordach popełnianych przez NKWD, zbrodniach, rabunkach, gwałtach czynionych przez sowieckich żołdaków.
- Zanim zostałem żołnierzem podziemia niepodległościowego, mieszkałem w Złotowie w województwie lwowskim. Kiedy w 1939 roku wkroczyli Sowieci, rozpoczęło się mordowanie połączone z piciem alkoholu na umór, za przyzwoleniem sowieckiego dowództwa, nękanie polskich kobiet i małych dziewczynek przez radzieckich żołdaków, jeden z nich powiedział mi "skończyła się wasza Polska, teraz my będziemy tu rządzić". I tak wyglądało to ich "wyzwolenie" - opowiada Zdzisław N., późniejszy uczestnik Powstania Warszawskiego.
Zbrodnie żołnierzy Armii Czerwonej niczym w swym okrucieństwie i barbarzyństwie nie ustępowały zbrodniom popełnianym wcześniej na Polakach przez Niemców. Tak było choćby w podpasłęckiej wsi Rogajny, gdzie w styczniu 1945 roku wkroczyły wojska sowieckie. Dla Sowietów mieszkańcy Prus Wschodnich, nawet ci mówiący po polsku i o rdzennie polskich korzeniach, byli "faszystami". Żołnierze zaliczyli niepełnosprawnych do inwalidów wojennych i po zgromadzeniu mężczyzn przy miejscowym kościele wszystkich rozstrzelali, a następnie spalili świątynię. W Młynarskiej Woli do jednej ze stodół na peryferiach wsi spędzono kilkudziesięcioosobową grupę młodych ludzi, po czym budynek podpalono. Ludzie ginęli w Rychlikach, Wilczętach, Osieku, Skowronkach, Kwietniewie, Karwinach, Młynarskiej Woli, Słobitach, Nowicy, Jelonkach. Wszędzie tam, gdzie wkraczały oddziały frontowe Armii Czerwonej.
Jak podaje pasłęcki portal internetowy, "ogółem między 22 a 27 stycznia 1945 roku zamordowano w Rogajnach i Surowych około 250 mężczyzn. Wsie w większości spalono i obrócono w ruinę, nie oszczędzając nawet miejscowych zabytków, m.in. kościoła filialnego (...). Droga z Burdajn do stolicy powiatu po przejściu oddziałów radzieckich pełna była trupów, szczególnie kobiet porozbieranych i zgwałconych (...)".
To tylko szczątkowa informacja ukazująca, jak wyglądało "wyzwolenie" Polski przez Armię Czerwoną. O tym jednak milczy ekspozycja. Zamiast prawdy o dwóch okupantach zwiedzający będą raczeni po raz kolejny kłamliwą bajeczką o wspaniałym ZSRS niosącym ludziom wolność i pokój.
Wojciech Wybranowski, Poznań
"Gazeta Krakowska" 2005-03-31
Autor: ab