Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nie były to pierwsze pogróżki

Treść

Po publikacjach "Naszego Dziennika" oraz skardze posła do Parlamentu Europejskiego Sylwestra Chruszcza szczecińska delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zajęła się sprawą pogróżek, jakie do Chruszcza przesłał prof. Volker Grabowsky. Pracownikowi Westfalskiego Uniwersytetu Wilhelma w Münster nie podobały się działania posła zmierzające do utrwalenia polskich ziem zachodnich, więc przesłał mu "ostatnie ostrzeżenie". Jak ustaliliśmy, prawdopodobnie ABW zwróci się o pomoc w tej sprawie do niemieckich służb specjalnych.

- W tej chwili trwa analizowanie całej sprawy i dostarczonych nam dokumentów dotyczących e-maila, jaki przesłał pan Volker Grabowsky, oraz zawiadomienia złożonego przez pana Sylwestra Chruszcza. Po zakończeniu analizy zadecydujemy o dalszych czynnościach w tej sprawie - powiedziano nam wczoraj w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Tuż przed wizytą kanclerz Angeli Merkel w Polsce Sylwester Chruszcz otrzymał pocztą elektroniczną pismo sygnowane przez prof. Volkera Grabowsky’ego, cenionego niemieckiego naukowca i pracownika Westfalskiego Uniwersytetu Wilhelma w Münster. Niemiec, który w późniejszej rozmowie z nami określił się jako potomek "wypędzonych" z Pomorza, groził eurodeputowanemu, że wpisał go "na czarną listę" i przestrzegał, że to już "ostatnie ostrzeżenie". "(...) Jako potomek wypędzonych zauważam z odrazą Pańskie usiłowania wymazania nam w Niemczech wspomnień o Pomorzu, Śląsku, Wschodniej Brandenburgii i Wschodnich Prusach. To się Panu nigdy nie powiedzie". Dalej pisze: "proszę to zrozumieć jako ostatnie ostrzeżenie, jako że Pańskie nazwisko jest na mojej czarnej liście" - pisał prof. Volker Grabowsky. Jak się dowiedzieliśmy, nie był to jedyny e-mail z pogróżkami przesłanymi do Chruszcza w ostatnim czasie właśnie z terenu Niemiec, natomiast jedyny podpisany imieniem i nazwiskiem.
- W związku z coraz większą aktywnością ekstremistycznych grup w Niemczech, również przy naszej zachodniej granicy, nie lekceważymy tej sprawy. Decyzję o dalszych działaniach podejmie delegatura ABW w Szczecinie, nie wykluczam, że poproszą o pomoc w uzyskaniu niezbędnych informacji kolegów z niemieckich służb. Rzecz jest o tyle poważna, że można ją potraktować jako groźby pod adresem reprezentanta Polski w Parlamencie Europejskim - mówi nam jeden z pracowników ABW, prosząc o zachowanie anonimowości.
Po publikacji "Naszego Dziennika", w której ujawniliśmy całą sprawę, naukowiec zagroził nam procesem, twierdząc, że nagłaśniamy prywatną korespondencję. Innego zdania jest jednak sam Chruszcz, adresat pogróżek profesora Grabowsky’ego.
- Wypowiedzi otrzymane od pana Volkera Grabowsky’ego to słowa pełne nienawiści i agresji. Pisze on o jakiejś "czarnej liście", o tym, że moje nazwisko wpisał na tę listę, i że jego e-mail to "ostatnie ostrzeżenie". Oprócz tego jego pismo stanowi realną groźbę skierowaną w moją osobę i być może w moich najbliższych, to ponadto stanowić może impuls dla wszystkich organizacji o konotacjach neofaszystowskich lub rewizjonistycznych - twierdzi Sylwester Chruszcz.
Wojciech Wybranowski
"Nasz Dziennik" 2007-03-27

Autor: wa