Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nic nowego w sprawie tarczy

Treść

Amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice oraz czeski minister spraw zagranicznych Karel Schwarzenberg podpisali wczoraj po południu umowę w sprawie umieszczenia w Czechach elementu amerykańskiego systemu rakiet przechwytujących. Dokument sygnowano, mimo że sprzeciwia mu się aż 68 proc. Czechów. Tymczasem przebywający z wizytą w Waszyngtonie minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, odnosząc się do obecnych stosunków polsko-amerykańskich, notorycznie unika konkretów.



Do zakończenia czesko-amerykańskich pertraktacji konieczna jest już tylko zgoda czeskiego parlamentu i podpis prezydenta. Część czeskich partii opozycyjnych domaga się jednak narodowego referendum w sprawie amerykańskiej inwestycji. Do rządu trafiło już ponad 100 tys. podpisów przeciwników utworzenia w Czechach bazy. Także wczoraj mieszkańcy Czech i działacze z Greenpeace protestowali w Pradze przeciwko budowie radaru. "Nie róbcie z nas celu" - głosiły transparenty. Podobnego zdania jest dwie trzecie Czechów obawiających się, że przez radar kraj ten może stać się celem ataku.
W odpowiedzi rosyjskie MSZ zapowiedziało, że jeśli Amerykanie rzeczywiście rozpoczną budowę systemu przeciwrakietowego, Moskwa, "kierując się koniecznością zapewnienia swojego bezpieczeństwa", zareaguje środkami militarno-technicznymi. Chwilę po podpisaniu czesko-amerykańskiego porozumienia Moskwa zapowiedziała pilne śledzenie dalszego rozwoju wydarzeń.
Tymczasem wydaje się, że wizyta ministra Sikorskiego nie przyniosła żadnego przełomu w sprawie umieszczenia w Polsce systemu rakiet przechwytujących. Zarówno strona polska, jak i amerykańska wypowiedzi na temat planowanych przez Stany Zjednoczone instalacji tarczy antyrakietowej ogranicza do zdawkowych kurtuazji. Najczęściej powtarzanym określeniem przedwczorajszych rozmów Condoleezzy Rice z szefem polskiego MSZ Radosławem Sikorskim było sformułowanie "dobre i konstruktywne". Tymczasem odrzucenie przez amerykańską sekretarz stanu zaproszenia do wizyty w Polsce najlepiej świadczy o naszych obecnych stosunkach z USA i w języku dyplomacji brzmi całkiem jednoznacznie.
Na dzisiaj przewidziane jest także spotkanie w sprawie tarczy antyrakietowej prezydenta Lecha Kaczyńskiego z premierem Donaldem Tuskiem. Rozmowy mają się odbyć zaraz po powrocie z USA ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. W związku z prowadzeniem dalszych negocjacji prezydent odwołał zaplanowaną na czwartek i piątek wizytę w Jałcie, podczas której miał uczestniczyć w 5. posiedzeniu stowarzyszenia Jałtańska Strategia Europejska (YES). Z kolei marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zadecydował, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu nie odbędzie się debata w sprawie tarczy.
Marta Ziarnik
"Nasz Dziennik" 2008-07-09

Autor: wa