Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Neonaziści hamulcowym wschodnich landów

Treść

W wielu niemieckich szkołach, szczególnie we wschodnich landach, nasiliła się ofensywa neonazistowskiej propagandy - potwierdza Niemiecki Urząd Ochrony Konstytucji. Problem neonazizmu przybiera w Niemczech coraz groźniejsze oblicze. Zdaniem resortu odpowiedzialnego za odbudowę byłych obszarów NRD, za zbyt wolny rozwój gospodarczy tych terenów w dużej mierze odpowiadają partie neonazistowskie, które podsycają wzajemną niechęć współobywateli do siebie, do cudzoziemców i do państwa.

Według analityków "Suedeutsche Zeitung", inwestorzy boją się wschodnich landów i dlatego często unikają inwestycji w tych rejonach. Gazeta twierdzi, że aby poprawić wizerunek wschodnich Niemiec, należy - jak to zrobił Wolfgang Tiefensee, minister odpowiedzialny za odbudowę byłych obszarów NRD - przyznać się do gorzkiej prawdy, że ruchy neonazistowskie hamują rozkwit gospodarczy tych terytoriów. Co więcej, z dnia na dzień urastają one w siłę. Do szerzenia ideologicznej propagandy wśród niemieckiej młodzieży szkolnej neonaziści wykorzystują prężną młodzieżówkę - Jugendorganization. Zawartość periodyków i ulotek dostarczanych niemieckim uczniom jest pełna uwielbienia dla faszystowskiej ideologii. Zawarte tam artykuły dotyczą m.in. nostalgii i tęsknoty za "ojczystym Śląskiem" czy "utraconym czasowo Danizgiem". Na razie prokurator skonfiskował 150 egzemplarzy skierowanej do uczniów neofaszystowskiej gazetki "Schuelerzeitung", do środy zostanie podjęta decyzja o ewentualnym wszczęciu postępowania wobec właścicieli pisma. Zdaniem niemieckich mediów, za wydawaniem i rozpowszechnianiem tej gazetki stoi deputowany do saksońskiego Landtagu z ramienia partii NPD - Juergen Gansel, który jest jednocześnie głównym partyjnym propagandzistą.
Waldemar Maszewski, Hamburg
"Nasz Dziennik" 2007-09-22

Autor: wa