Narada w sprawie Stalowej Woli
Treść
Kryzys jest poważny i trzeba konkretnych działań, aby mu zaradzić. W tym celu konieczne jest przyspieszenie prac nad rozwiązaniami dotyczącymi rynku pracy i rosnącego bezrobocia - to konkluzje z posiedzenia Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego, która przedwczoraj wieczorem obradowała w Stalowej Woli. Posiedzenie zostało zwołane przez wojewodę podkarpackiego na żądanie hutników, którzy manifestowali w Rzeszowie przeciwko bierności rządu. Ich zdaniem, nie robi on nic, by przeciwdziałać coraz bardziej odczuwalnym skutkom kryzysu.
Przy wspólnym stole spotkali się przedstawiciele pracodawców, samorządów, związków zawodowych i parlamentarzyści, by znaleźć receptę na ratowanie zagrożonych upadłością firm i pracowników przed zwolnieniami. W Stalowej Woli gwoździem do trumny dla wielu firm okazała się styczniowa podwyżka cen prądu o 40 procent. Przedstawiciele Międzyzakładowego Komitetu Protestacyjnego uznali, że tak drastyczny wzrost cen energii elektrycznej, a także kryzys ekonomiczny coraz mocniej zagrażają zakładom i prostą drogą prowadzą do ich upadłości. Potwierdzeniem tego jest fakt upadku Zakładu Zespołów Mechanicznych, gdzie spośród tysiąca zatrudnionych pracowników na bruku wyląduje ponad sześciuset. - Wysoki udział eksportu w przychodach ze sprzedaży podkarpackich przedsiębiorstw, co jeszcze do niedawna było atutem regionu, w warunkach kryzysu staje się zmorą dla szeregu przedsiębiorstw - uważa Marek Cierpiał-Wolan, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Statystycznego w Rzeszowie.
To wymaga od rządu skutecznych działań. - W obecnej sytuacji konieczna jest specjalna ustawa, która pomogłaby stalowowolskim spółkom dotkniętym kryzysem, a także konkretna pomoc dla osób i rodzin dotkniętych zwolnieniami - uważa Henryk Szostak, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w Hucie Stalowa Wola i szef Międzyzakładowego Komitetu Protestacyjnego. Podobne oczekiwania mają przedsiębiorcy, którym zależy zwłaszcza na gwarancjach kredytowych. Chcą także wsparcia państwa w zagospodarowaniu zapasów wyprodukowanego przez hutę sprzętu zamówionego przez zagranicznych kontrahentów, którego z uwagi na kryzys nie ma kto odebrać. W ocenie zarządu Huty Stalowa Wola wyprodukowane maszyny, które zalegają hutnicze place, mogą stanowić rezerwę strategiczną, którą polski rząd mógłby sfinansować. Jest to tym bardziej uzasadnione z uwagi na realizację planu związanego z budową autostrad.
Wśród kilkunastu wniosków po posiedzeniu komisji najważniejsze to: konieczność przyspieszenia prac nad rozwiązaniami dotyczącymi rynku pracy i bezrobocia w czasie kryzysu, a także doraźne rozwiązanie kwestii ostatnich podwyżek cen energii, które mogłyby zostać na pewien czas zamrożone. Potrzebne są również rozwiązania systemowe, a co za tym idzie - przyspieszenie prac nad ustawą o energetyce, która dawałaby większe kompetencje prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki do kształtowania taryf energetycznych, oraz podjęcie przez rząd pilnych działań chroniących rodzimych producentów maszyn budowlanych przed nieuczciwą konkurencją z zewnątrz. Opracowaniem wszystkich postulatów zajmie się specjalny zespół, który następnie przekaże je rządowi.
Mariusz Kamieniecki
"Nasz Dziennik" 2009-02-18
Autor: wa