Naprawa nie będzie łatwa
Treść
Posiedzenie Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność", które odbywało się wczoraj w Warszawie, zaszczycił swoją obecnością prezydent elekt Lech Kaczyński. Zebranych związkowców zapewnił m.in., że jako prezydent konsekwentnie będzie bronił tego, aby nie było w Polsce rozwiązań skrajnych, antypracowniczych.
Związkowcy zebrani na roboczym posiedzeniu Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" na początku spotkania pogratulowali Lechowi Kaczyńskiemu zwycięstwa w wyborach prezydenckich. Ten natomiast zapewnił, że dla członków "Solidarności" drzwi będzie miał zawsze otwarte, wyraził również nadzieję na bliską współpracę. - Naszym i moim zamiarem jest to, aby na naszej arenie społecznej "Solidarność", ruch o pewnej tradycji, odgrywała taką rolę, jaką powinna odgrywać. Interesy pracowników muszą być reprezentowane - powiedział Kaczyński do zebranych na posiedzeniu związkowców. - Czeka nas bardzo trudna droga, wskazują na to także dzisiejsze wydarzenia, ale nic, co daje owoce, co poprawia kraj, nie jest łatwe. Jestem głęboko przekonany, że uda nam się Polskę poprawić, że znacznie większa część Polaków będzie korzystała z owoców rozwoju, że w bardzo poważnym stopniu przełamiemy straszną plagę bezrobocia. Myślę, że ten plan da się zrealizować - zaznaczył. Dodał także, że żadnemu uczciwemu człowiekowi, niezależnie od tego, kim jest, w Polsce, której największą partią jest PiS, a prezydentem polityk z nim związany, nic nie grozi. - My jesteśmy niebezpieczni tylko dla tych, którzy rzeczywiście dokonali różnego rodzaju poważnych nadużyć - tłumaczył Lech Kaczyński.
Agnieszka Niewęgłowska
"Nasz Dziennik" 2005-10-27
Autor: ab