Najsilniejszy od lat
Treść
Mistrzowie Europy, cała krajowa czołówka oraz kilkunastu zawodników z zagranicy stanie na starcie 62. Rajdu Polski - najsłynniejszej i najbardziej prestiżowej imprezy samochodowej w naszym kraju. Po raz pierwszy w historii rywalizacja odbywać się będzie na szutrowych odcinkach specjalnych Warmii i Mazur.
Rajd Polski to kawał historii naszego sportu. Po raz pierwszy został rozegrany w roku 1921, co oznacza, że starszym rodowodem może pochwalić się jedynie legendarny Rajd Monte Carlo. To znamienne i szczególne wyróżnienie. W inauguracyjnej edycji wzięło udział zaledwie sześć załóg, najlepszy okazał się Tadeusz Heyna jadący dodge'em. I choć początki były trudne, z roku na rok coraz więcej ekip zjeżdżało nad Wisłę, impreza się rozrastała, zyskiwała renomę. Dziś jest nie tylko eliminacją mistrzostw Polski, ale i Europy. I to jedną z najbardziej elitarnych.
W dziejach rajdu piękną kartę zapisali Polacy. Najwięcej zwycięstw - bo aż cztery - ma na koncie Sobiesław Zasada. Co ciekawe, za każdym razem sięgał po nie jadąc innym samochodem - w 1964 r. był to steyr-puch, w 1967 porsche 912, w 1969 porsche 911, a w 1971 - bmw 2002. Dwa razy jako pierwszy linię mety mijał Krzysztof Hołowczyc (1996 i 1998). Ostatnim Polakiem, który triumfował w tej imprezie, był przed trzema laty śp. Janusz Kulig.
Ten rajd przyciąga, bo ma niezwykły klimat. W 1975 r. na starcie pojawiły się aż 123 załogi. Dwa lata później do naszego kraju zjechało aż 73 (!) obcokrajowców - to wydarzenie absolutnie bez precedensu. Rajd Polski często był areną niezwykłych wydarzeń. W 1996 r. dwóch pierwszych kierowców na mecie dzieliła różnica zaledwie 12 sekund. O ten ułamek Niemiec Dieter Depping uległ Hołowczycowi. A "Hołek" stał się pierwszym od 20 lat Polakiem, który wygrał w tej imprezie. W roku 1973 Niemiec Achim Warmbold swego rodaka, Egona Culmbachera, wyprzedził w klasyfikacji końcowej aż o 3 godziny, minutę i 59 sekund. Coś niesamowitego. Co ciekawe, Rajd Polski był wtedy jeden jedyny raz rundą mistrzostw świata.
A jak będzie teraz? Czy zawody znów zapiszą się na kartach historii, dostarczą wyjątkowych wrażeń? Wiele wskazuje na to, że tak. Rewelacyjna jest już sama obsada. Na liście zgłoszeń figurują bowiem nazwiska aż trzech mistrzów Europy! Obecnego, Francuza Simona Jean-Josepha (renault clio 16 S), i byłych - Włocha Renato Travaglii (mitsubishi lancer evo 7) i Hołowczyca (subaru impreza). Nie zabraknie także aktualnych mistrzów Polski (Leszek Kuzaj w imprezie) i Czech (Jan Kopecky w lancerze evo 7) oraz kilkunastu kierowców z zagranicy: Szwecji, Finlandii, Belgii, Bułgarii, Norwegii, Ukrainy, Rosji i Węgier. Kto z nich metę osiągnie na pierwszym miejscu? Trudno powiedzieć, faworytów należy upatrywać w Jean-Josephie, Travaglii, Kuzaju, może Hołowczycu. Sporo do powiedzenia będą mieć nasi młodzi kierowcy, Maciej Lubiak i Michał Bębenek, dysponujący mocnymi samochodami napędzanymi na obie osie, co ma znaczenie niebagatelne. Niespodziankę może sprawić Szwed Oscar Svedlund, który w tym roku wygrał już dwie krajowe imprezy i ma na koncie oesowe zwycięstwo w grupie N w Rajdzie Szwecji. Tak świetnej obsady nie było od lat. Na pewno nie zabraknie emocji, walka będzie piękna.
W tym roku Rajd Polski przeniósł się z Dolnego Śląska w okolice Mikołajek. Włodarze związku motorowego liczą, że zmiana trasy na szutrową, połączona ze świetną obsadą, organizacją, całą otoczką, pomogą w niedalekiej przyszłości zyskać imprezie status eliminacji mistrzostw świata. W świecie dominuje tendencja przenoszenia rajdów na mało uczęszczane nawierzchnie szutrowe, nasze sztandarowe zawody pod tym względem spełniają wszystkie warunki.
Zawodnicy mają już za sobą oficjalne zapoznanie się z trasą. Dziś na odcinku testowym będą mogli dokonać ostatnich korekt, poznać kolejne tajniki trasy, wyregulować optymalnie samochody. Prawdziwe ściganie rozpocznie się jutro rano, zakończy w niedzielę po południu. Najwięcej emocji dostarczy zapewne sobotni OS Derc, liczący aż 40 km, który kierowcy pokonają dwukrotnie. Być może właśnie na nim rozstrzygną się losy rywalizacji.
Rajd ten jest drugą eliminacją mistrzostw Polski i drugą mistrzostw Europy. Poprzednie - odpowiednio Rajd Elmot i 1000 Miglia we Włoszech - wygrywali Michał Bębenek i Renato Travaglia.
Piotr Skrobisz
"Nasz Dziennik" 2005-06-10
Autor: ab