Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nad Bzurą po 70 latach

Treść

Już po raz ósmy na polach Brochowa odbyła się rekonstrukcja bitwy nad Bzurą. Historyczne widowisko zgromadziło kilkadziesiąt tysięcy widzów. Wzięło w nim udział 200 członków grup historycznych kontynuujących tradycje polskich jednostek walczących z Niemcami w czasie II wojny światowej.

Na pola bitwy zjechały polskie samochody pancerne, działa, szwadrony kawalerii oraz niemieckie czołgi i wozy opancerzone. Przed rozpoczęciem inscenizacji w kościele parafialnym w Brochowie odprawiona została Msza św. w intencji poległych nad Bzurą i na innych polach bitewnych 1939 roku. Organizatorzy postanowili w tym roku przypomnieć o wschodniej agresji. Inscenizację rozpoczęło widowisko historyczne "Nie tylko Niemcy - walki polsko-radzieckie w 1939 roku" z udziałem grup z Węgier i Czech. W rolę sowieckich żołnierzy wcielili się Czesi. Następnie widzowie mogli obejrzeć wybrane elementy walk nad Bzurą. Duże wrażenie na widzach wywarła szarża około 50 kawalerzystów przypominająca historyczny atak ułanów jazłowieckich pod Wólką Węglową. Bitwa nad Bzurą rozegrała się między 9 a 22 września 1939 roku. Przeciwko dwóm armiom niemieckim stanęli żołnierze armii "Poznań" i "Pomorze". Polskimi wojskami dowodził generał Tadeusz Kutrzeba. Bitwa przebiegała w trzech fazach. W pierwszej (9-12 września, natarcie na Stryków) oraz drugiej fazie (13-16 września, natarcie na Łowicz i Sochaczew) działania zaczepne prowadzili Polacy. Niemcy jednak dzięki przewadze w lotnictwie i siłach pancernych odparli atak Polaków i przystąpili do kontruderzenia. Ostatnia faza bitwy to już odwrót naszych wojsk w kierunku Warszawy i ich rozbicie przez Niemców. Tylko nieliczne jednostki zdołały dotrzeć do broniącej się stolicy.
AKU
"Nasz Dziennik" 2009-09-14

Autor: wa